dsc02728

Wczesnym rankiem łapiemy autobus. Kilka godzin i… jesteśmy znowu w Teheranie. Mamy jeszcze półtorej dnia. Poświęcamy ten czas na ostatnie zakupy, zwiedzanie, muzea… Czas mija szybko. W wolnych chwilach robię notatki do wpisów na blog. W końcu ostatni obiad i taksówką na lotnisko. Niestety, odprawa bardzo się przeciąga. Po około 2 godzinach wsiadamy do samolotu Belavi i lecimy do Mińska. Znów czekanie na lotnisku, znów białoruskie piwo i znów boarding. W końcu lądujemy w Pradze. Autobusem na dworzec autobusowy i ostatni etap podróży czas zacząć. Zaopatrzeni w czeskie piwa wsiadamy do PolskiegoBusa, który po 8 godzinach dowozi mnie do Poznania… kolejna podróż zakończyła się.

13055937_10207906014146304_504365456411974827_o

Ruszamy na dworzec autobusowy. Niestety, ostatni autobus właśnie odjechał. Krótkie negocjacje i wynajmujemy taksówkę, która zawiezie nas do odległego o ponad 100 kilometrów kolejnego celu na mapie naszej podróży. Jest nim Hamadan. To miasto jest równie stare jak perskie §. Położone w miejscu starożytnej Ekbatany, stolicy niezwykłego państwa Medów, co rusz pozwala zauważyć pozostałości dawnej stolicy imperium. Miasto jest położone około 400 km na południowy zachód od Teheranu. Przepięknie położone, otoczone przez ośnieżone szczyty i tak jakby… nieirańskie. Przypomina raczej miasto kurdyjskie lub zamieszkałe przez Azerów (tak pod względem architektonicznym, jak i kulturowym).

Zanim zaczniemy zwiedzać, trzeba napisać o rzeczy, która sprawia, że miasto to jest jednym z najbardziej znanych w tradycji żydowskiej. Tutaj bowiem, zgodnie z legendą, znajdują się groby Estery i Mardocheusza.

Mardocheusz był Żydem z plemienia Benjamina pełniącym służbę na dworze króla Persji Achaszwerosza. Jego kariera rozpoczęła się, kiedy król Achaszwerosz oddalił swoją żonę Waszti i za radą dworzan postanowił poszukać sobie innej małżonki. Wówczas z całego kraju ściągnięto do jego zamku w Suzie piękne kobiety, z których król miał wybrać nową żonę. Wśród nich była także Estera, przybrana córka Mardocheusza, której był opiekunem. To właśnie ją wybrał król na nową małżonkę.

W tym samym mniej więcej czasie Mardocheusz przypadkowo usłyszał rozmowę dwóch eunuchów Bigdana i Teresza, planujących zamach na życie króla. Mardocheusz doniósł o tym Esterze, a ta poinformowała króla. W wyniku czego niedoszłych zabójców schwytano i skazano na śmierć. Król nagrodził Mardocheusza i powierzył mu służbę na dziedzińcu królewskim. Oprócz tego kazał spisać jego zasługę w kronice.

Tele legenda. Ruszamy zwiedzać! Czytaj więcej

DSC_6548_49_50_HDR

Kolejny etap naszej podróży po Iranie rozpoczyna się wieczorem, gdy oddajemy nasze bilety autokarowe i kupujemy w całkiem sensownej kwocie bilety lotnicze. Naszym celem jest oddalone o ponad 950 km od Perspepolis miasto Kermenszah. Lot z przesiadką w Teheranie jest krótki, aczkolwiek ciasno w samolocie. Lądujemy. Łapiemy taksówkę do hotelu. Kermenszach, po tym jak ucierpiał w wojnie z Irakiem, nie może pochwalić się dużą ilością zabytków. Leży ono 1600 metrów nad poziomem morza i przyciąga głównie miłośników starożytności, którzy chcą dostać się stąd do Behistun czy też eksplorować okoliczne góry Zagros.

Mimo zniszczeń wojennych w mieście można znaleźć miejsca pod każdym względem niezwykłe. Zostawiwszy rzeczy w hotelu, łapiemy taksówkę i kierujemy się do Parku Taqe Bostan. Znajduje się tutaj zespół bardzo dobrze zachowanych reliefów naskalnych z czasów Sasanidów tj. III–VII wieku po Chrystusie. Ulokowane zostały one w sztucznie wykutych jaskiniach. Czytaj więcej

DSC_6111_2_3_HDR

Poranek przywitał nas chłodem. Jak na Iran to dość nietypowe. Śniadanie i łapiemy taksówkę, która zabierze nas do Persepolis oraz Naqsh-I Rustam. Najpierw krótkie negocjacje z kierowcą. Za całość (spędzimy z nim w sumie 5 godzin) ustalamy ceną na milion riali, czyli około 30 dolarów. Podróż do Perspeolis zajmuje nam około godziny. Stanowisko archeologiczne jest oddalone od Sziraz o prawie 60 kilometrów. Czas przejazdu – imponujący, biorąc pod uwagę stan dróg z jednej strony, a stan techniczny taksówki (która i tak rozpędza się do 120 km na godzinę) z drugiej.

Starożytna stolica Azji środkowej – Persepolis. Zbudował je król Dariusz I w roku 518, ale kolejni władcy stopniowo je rozbudowywali. Miasto w czasach Achemenidów pełniło funkcję jednej z czterech stolic imperium perskiego (obok Suzy, Ekbatany i Pasargadów) i było ceremonialną stolicą państwa. Gdy w roku 330 przed Chrystusem zdobył je Aleksander Wielki, było ono zgodnie z relacjami współczesnych, najbogatszym miastem na ziemi. Zgodnie z legendą miasto miało zostać zniszczone z rozkazu pijanego Aleksandra. Nie jest to do końca prawda – najpewniej spłonął wówczas tylko pałac Dariusza. Gdyby wierzyć relacji historyka greckiego Klejtarchosa, przyjąć należałoby, że pożar został wywołany za namową hetery imieniem Thasis, która miała podjudzić greckiego władcę. Już w starożytności jednak uznawano wersję tego historyka za co najmniej niewiarygodną – dość powiedzieć, że w opinii Cycerona Klejtarchos był pisarzem o mentalności dziecka. Czytaj więcej

Protected with SiteGuarding.com Antivirus