Duma Casablanki – meczet Hassana II

Gdyby zapytać mieszkańca Maroka, z czego słynie Casablanka odpowiedziałby bez chwili zastanowienia, że z meczetu. Meczetu niezwykłego, ogromnego i zbudowanego niemal „na wodzie”. Pomysłodawcą budowy tego jednego z najbardziej niezwykłych domów modlitwy był zmarły w roku 1999 król Hassan II. W dniu swoich urodzin w 1980 roku ogłosił on, iż zamierza wznieść najwspanialszy meczet w Afryce. Jak sam powiedział: „Pragnę wznieść meczet, który będzie symbolem Afryki, jak Statua Wolności reprezentuje Stany Zjednoczone”. Pomysł wielu architektom wydał się nieco szalony. Hassan II uznał, że skoro „tron Boga znajduje się na wodzie” to meczet, który zostanie wzniesiony, także ma na niej się znajdować. Architektonicznie było to wykonalne, niemniej koszty, jakie za sobą pociągnęło, sprawiły, że budowa bardzo się przeciągała i była wielokrotnie zagrożona.

Król zlecił zaprojektowanie meczetu Michelowi Pinseau. Wykonania prac podjęła się jedna z najbardziej znanych firm budowlanych Francji: Bougues (to oni m. in. zbudowali Łuk Triumfalny w dzielnicy La Defense w Paryżu czy też gmach Parlamentu Europejskiego w Strasburgu). Ponieważ król Hassan chciał wznieść „tron na wodzie” mniej więcej połowa platformy, na jakiej zbudowano świątynie, znajduje się nad powierzchnią oceanu i wspiera się na betonowych kolumnach. Oficjalnie budowę zainaugurowano w 1986 roku. Otwarcie całości nastąpiło dopiero w roku 1993 (z czteroletnim opóźnieniem). Kilka razy trzeba było zmieniać kosztorysy i sam projekt budowli. Całość kosztowała około 700 milionów euro. Powstał jeden z najbardziej imponujących kompleksów muzułmańskich na ziemi. Na całość (o powierzchni 9 hektarów) składa się oprócz meczetu także medresa, muzeum, biblioteka oraz budynki administracyjne. Największą częścią meczetu jest oczywiście sala modlitw. Długa na 200 i szeroka na 100 metrów, może pomieścić jednorazowo 20 tysięcy wiernych. Sklepienie, jakie się nad nią wznosi sięga 60 metrów a wspierają je trzynastometrowe kolumny. Sala główna przeznaczona jest wyłącznie dla mężczyzn. Dla kobiet przewidziano antresole. W sumie mieszczą one około 5000 ludzi. Co niesamowite, ponad 2/3 sali modlitw znajduje się nad oceanem, a część podłogi została przeszklona. Można modlić się na jednym z wielu okien pokrytych pancernym szkłem, każde ma kształt gwiazdy. Co równie niezwykłe, centralne sklepienie w głównej nawie posiada… rozsuwany dach. W pogodne dni jest on otwierany i modlący się widzą niebo. Meczet można zwiedzać tylko z przewodnikiem. Wycieczka trwa około godziny, a pory wejścia są ściśle określone (wejścia o 9.00, 10.00, 11.00 oraz 14.00; cena to 140 MAD). Równie duże wrażenie jak sala modlitw robi minibar oraz hammam. Zwłaszcza ten ostatni, wyposażony w marmurowe baseny i fontanny, olśniewa. W końcu ostatni element — „sięgający nieba” minaret. Zbudowano go na planie kwadratu o długości boku 25 m. Wewnątrz zainstalowano dwie windy, aby ułatwić pracę muezinom. Trudno się dziwić. Wieża pierwotnie miała mieć „zaledwie 172 metry”, ale uznano, że taka wysokość nie przystoi tak wspaniałej świątyni i wzniesiono 210 metrowego kolosa. Jest to prawdziwy rekord. Minaret jest najwyższy na świecie. Warto tutaj pojawić się po zmroku, gdy laserowe światło (promienie mają długość 30 kilometrów!) wskazują gdzie leży Mekka.

Pół dnia zeszło na oglądanie tylko tego jednego miejsca. Pora poszukać obiadu :-)! Tymczasem kilka zdjęć.

Comments

comments