Kierunek Kijów! Krótki wypad na 48 godzin :-)

UIA_737_landing_at_KBPKorzystając z niesamowicie tanich biletów lotniczych z Warszawy do Kijowa (zaledwie 80 zł w dwie strony) Polskimi Liniami Lotniczymi LOT (błąd taryfowy udało się znaleźć dzięki Biblii Taniego Latania), pakuję plecak i ruszam w kolejną podróż. Tym razem bardzo krótką (mam zaledwie 48 godzin na zwiedzenie stolicy Ukrainy), ale za to od dość dawna wyczekiwaną. Zawsze ciągnęło mnie na wschód tak samo bardzo jak do Ameryki Środkowej, więc nie mogąc się doczekać, pakuję się i ruszam. Do Warszawy także samolotem. Za 2 euro kupiłem bilety na trasie Poznań–Warszawa–Poznań LOT-em. Podróż do Warszawy jak zwykle krótka i przyjemna. Czekam nieco w stolicy i ruszam do Kijowa. Stolica Ukrainy wita mnie przyjemną temperaturą i niemiłosiernie długimi kolejkami do kontroli paszportowej. Prezentuje to cichaczem zrobione zdjęcie obok (nie wiedzieć dlaczego nie wolno robić zdjęć). Te postradzieckie przyzwyczajenia… 🙂 Po wbiciu mi pieczątek odnajduję kantor. Spadek kursu hrywny i usztywnienie cen w punktach wymiany sprawia, że między kursami na lotnisku a kursami w kantorach w mieście różnica jest niemal symboliczna. Wymieniam 50 euro (co okazuje się kwotą jak na Ukrainę bardzo pokaźną) i ruszam do wyjścia. Kilka kroków i już jestem na przystanku autobusowym. Za 60 hrywn jadę do centrum miasta nieco ciasnym i nie najnowszym autobusem. Odnajduję hotel i ruszam na krótki spacer po mieście. Już późno niestety, i udaje mi się zobaczyć tylko okolice. Hotel czterogwiazdkowy kosztuje mnie kilkadziesiąt złotych za dobę. Dobrze zlokalizowany (pół godziny spaceru do starego miasta lub kilkanaście minut metrem) idealna baza do zwiedzania miasta. Jutro z samego rana podbijam Kijów! 🙂

Comments

comments