Odessy ciąg dalszy. Schody potiomkinowskie.

Po wizycie w muzeum i dokładnym obejrzeniu (oraz sfotografowaniu) jego zawartości dotarłem na nadmorski bulwar, którego centralnym punktem są schody potiomkinowskie na szczycie których znajduje się pomnik Armanda Emmanuela du Plessis księcia Richelieu. Postać ta jest niezwykle lubiana, gdyż za jego rządów Odessa stała się najważniejszym portem Morza Czarnego. Podobno tak dobrze zajmował się miastem, ponieważ miał niezwykle brzydką żonę i chciał jej unikać. Kiedy wracał do Francji, miejscowa ludność wyprzęgła z karety konie i ciągnęła karetę, aż do granic miasta. Bulwar jest bardzo ładny. Mimo że temperatura nie przekracza 10 stopni, nie brakuje spacerowiczów. Na początku bulwaru znajduje się działo z angielskiej fregaty Tiger, która została zatopiona w odeskim porcie w 1854 roku podczas wojny krymskiej. Znamienny jest fakt, iż taką nazwę nosiło 12 brytyjskich okrętów.

Na końcu bulwaru znajduje się kolumnada oraz obwieszony kłódkami Most Teściowej. Nazwa mostu wzięła się stąd, że budowniczy chciał jak najszybciej dostać się na drugą stronę wąwozu do swojej teściowej. Ponieważ jednak nie ma zięcia, który lubiłby swoją teściową, to mówi się, że most powstał, aby mamusia mogła jak najszybciej wrócić do siebie. Podobno dlatego jest też tak źle skonstruowany, że chwieje się w czasie przechodzenia. A tak naprawdę budowniczy kradli materiały podczas jego budowy, o co wytoczono im proces. Na moście narzeczeni wieszają kłódki, które mają symbolizować ich wieczną miłość. Ostatnim punktem wizyty był pomnik carycy Katarzyny II, do którego dobudowano pomniki marynarzy z pancernika Potiomkina.

Comments

comments