Orientalny urok Casablanki. Od Placu Muhammada V do dawnej katedry

Obiad zakończony. Aleją króla Hassana II kieruję się ku administracyjnemu sercu francuskiej Casablanki — placowi, który obecnie nosi imię króla Muhammada V. Wokół dawnego centrum administracyjnego tej części francuskiej Afryki zbudowano budynki rządowe i administracyjne, które dziś są jednymi z najcenniejszych zabytków miasta. Wchodzę na plac od strony alei Hassana II. Na skrzyżowaniu z bulwarem de Paris wzniesiono Bank Baghrebu. Ten wzniesiony w roku 1937 roku budynek znacznie większe wrażenie robi od środka niż z zewnątrz. Wieńczy go zielona kopuła, która robi niesamowite wrażenie. Gmach wzniesiono na potrzeby Banc du Maroc, który został założony w roku 1906 i miał na celu wspieranie rozwoju gospodarczego kraju. Po odzyskaniu przez Maroko niepodległości stał się on bankiem centralnym odpowiedzialnym za emisję dirhemów.

Patrząc „po skosie” i mając bank za plecami, dostrzec można majestatyczny gmach marokańskiej Poczty Głównej. Gmach zaprojektował Adrien Laforgue, a budowę ukończono w roku 1918 roku. Samo ukończenie budowy okazało się mniejszą i łatwiejszą częścią prac. Kolejne dwa lata poświęcono na wykończenia i dekoracje budynku. Fasadę poczty ozdobiono zielonymi płytkami zellidż, które wkomponowano w błękitną mozaikę. O ile poczta z zewnątrz robi duże wrażenie, o tyle jej wnętrze niczym nie ustępuje widokowi zewnętrznemu. Jest ono jednym z najlepszych przykładów użytkowego stylu art deco. Niedaleko poczty w północno-wschodniej części placu obejrzeć można gmach dawnego klubu oficerskiego, który obecnie jest siedzibą dowództwa marokańskiej marynarki wojennej, a obok niego w oczy rzuca się pusta przestrzeń. Jakby nie pasowała ona do zabudowy placu — taka dziwna dziura w zabudowie… Mieścił się tutaj w przeszłości (do roku 1984) Teatr Miejski. Zaprojektował go Hipolit Delaporte. Stanowił jedno z najlepszych połączeń stylów mauretańskiego oraz klasycystycznego. Popadł w ruinę w latach 70. i zadecydowano o jego rozbiórce.

W końcu wschodnia część placu i imponujący gmach Trybunału Sprawiedliwości. Ten gigantyczny jak na warunki marokańskie gmach zaprojektował Joseph Marrast, a budowę ukończono w roku 1922. Nawet jeśli stoimy w znacznej odległości od budynku, to przytłacza nieco olbrzymi mauretański portyk i niewiele mniejsze arkadowe krużganki go otaczające. Ogrom gmachu miał z jednej strony nawiązywać do dawnych sułtańskich pałaców, a z drugiej podkreślać wagę prawa, w oparciu o które Francuzi budowali nowy ład w Maroku pod swoim protektoratem.

Najmniej dostępnym budynkiem przy placu, otoczonym wysokim murem i pilnie strzeżonym, jest gmach konsulatu Francji. Zbudowano go w roku 916 i pierwotnie mieściło się tutaj dowództwo francuskich sił zbrojnych w Maroku. Po odzyskaniu przez Maroko niepodległości z uwagi na doskonałe wyposażenie budynku (m. in w środki łączności, zbrojownię, archiwum wojskowe, itp.) umiejscowiono tutaj konsulat Francji. Przed budynkiem (jeśli brama jest otwarta, można obejrzeć z daleka) znajduje się pomnik konny marszałka Lyauteya, który jest nazywany „ojcem francuskiego Maroka”. Pierwotnie stał on w centrum placu. Na pomniku wyryto motto, którym kierował się marszałek: „Wierzę z całego serca, całą duszą i z całego mego doświadczenia, że najlepszym sposobem służenia Francji i zapewnienia trwałości jej istnienia w tym kraju jest zdobycie dla niej duszy i serca tego ludu”.

Ostatnim elementem, który niejako zamyka całość zabudowy placu jest ratusz miejski. Dawniej mieściła się tutaj prefektura, a potem główna siedziba policji. Charakterystycznym elementem budowli jest wysoka na 50 metrów wieża zegarowa. Co ciekawe, zbudowano ją w stylu toskańskiej dzwonnicy.

Opuszczam plac Muhammada V i kieruję się bulwarem Hassana II obok fontanny w kierunku Parku Ligi Arabskiej. Ten ogromny park urządzono na wzór tych znanych z Francji. Moim celem jest jedna z najbardziej niezwykłych budowli w Casablance — dawna katedra pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusowego. Potężną budowlę wzniesiono we wschodnim krańcu Parku Ligi Arabskiej. Zbudowana została w roku 1930, a do dziś zachowały się tylko gołe mury. W roku 1956 po opuszczeniu Maroka przez Francuzów dokonano dekonsekracji świątyni. Obecnie pełni ona funkcję hali widowiskowo-teatralnej, a częściowo magazynu. Największe wrażenie robią potężne wieże oraz zachowane do dziś dnia witraże. Siedzę sobie pod katedrą, obserwuję przygotowania do jakiegoś widowiska. Dzień zbliża się ku końcowi. Pora wracać do hotelu, aby mieć siły, by jutro obejrzeć Dumę Casablanki…

Comments

comments