Pobudka jak zwykle bardzo wcześnie. Gdy wychodzę z hostelu jak zwykle z zapasem catalońskiego chleba słońce wschodzi. Pobudka bardzo wcześnie ma swoje uzasadnienie. Zapowiadane są upały z temperaturą grubo ponad 30 stopni. Celem pierwszym na dziś jest Montjuïc. W sumie zanim dotrę do wzgórza trzeba zrobić zapas wody. Doświadczenie podpowiada mi, że na miejscu będzie drogo (co później okazało się słuszne). Najpierw do Plaça d’Espanya gdzie trzeba złapać metro. Słów kilka o samym placu. Plac ten to dawna granica między Barceloną a miejscowością Sants. Obecnie stanowi osada jedną z dzielnic Barcelony….

Obiad bardzo smaczny. Udało się tanio kupić pomarańcze oraz pollo czyli kurczaka. Zjadłemw  parku podziwiając Sagrada Familia. Skwerek jest o tyle fajny, że znajduje się przy nim toaleta (można więc się umyć J). Wracamy do metra. Linią nr 2 w kierunku Paral·lel docieramy na stację Passeig de Gràtia. Nadal podążamy tropem katalońskiego modernisme (nie należy mylić tego stylu z modernizmem, w innych krajach Europy nazywany był bowiem jugendstil czy secesją). Kierujemy się, spacerkiem, w stronę Avinguda Diagonal. Passeig de Gràtia to najbardziej reprezentacyjna ulica nie tylko dzielnicy Eixample, ale również całej…

Nieco zaspałem, niedobrze. Jednak mając w nogach wczorajsze kilometry po dość długiej przerwie od intensywnego wysiłku organizm musi się zregenerować. Szybkie śniadanie, spawdzenie email, sprawdzenie pogody i pora ruszać. Celem głównym na dziś jest Temple Expiatori de la Sagrada Família czyli mówiąc po polsku Świątynia Pokutna Świętej Rodziny. Zatem dziś zaczynamy od dzieła życia Antonio Gaudiego, czyli Sagrada Familia. Uznawana jest za dzieło życia architekta nie tylko dlatego, że od 1908-1926 roku mieszkał na budowie (dosłownie), ale również dlatego, że spiesząc się na plac budowy zginął pod tramwajem na ulicy…

Obiad w postaci świeżych owoców i warzyw był bardzo smaczny. Upał nieco zelżał i można poświęcić popołudnie i wieczór na zwiedzanie. Mijam księgarnię. Patrzę, mnóstwo książek w języku katalońskim oraz przewodniki turystyczne w najbardziej egzotycznych nawet językach. Warto poczynić w tym miejscu małą dygresję. Barcelona w literaturze pojawia się już w utworach Cervantesa. Wyobrażenie miasta jest dość stereotypowe, zdominowane przez literacką konwencję. Sytuacja zmienia się w XIX wieku. Pojawiają się wówczas bardzo wyraziste literackie portrety Barcelony. Dominuje wówczas pewnego rodzaju fascynację metropolią, jej wielkością, wielokulturowością i żywotnością. Przekonać się o tym możemy…

Spałem bardzo mocno. W sumie najpierw lot a potem bardzo intensywne popołudnie sprawiło, że organizm domagał się snu. Rano pobudka o godzinie 5. Śniadanie. Składają się na nie poza doskonałym miejscowym pa amb tomaquet, czyli chlebem nacieranym pomidorem i oliwą z oliwek mam owoce i sok pomarańczowy. Pora ruszać. Celem na dziś jest najbardziej znany zabytek Barcelony. Chleb zakupiłem dnia poprzedniego w niewielkiej piekarni niedaleko hostelu. Faktem jest, że sprzedawca i piekarz w jednej osobie miał rację – chleb jest nadal świeży, mimo że od zakupu minęło kilkanaście…

Podróż do Barcelony to obowiązkowy cel każdego globtrotera odkrywającego z plecakiem Europę. Z Poznania do stolicy Katalonii najtaniej dostać się samolotem. Ponieważ udało się zdobyć tanie bilety wybrałem linię Ryanair. Bilet kosztował nieco ponad 45 zł. Cena genialna. Na poznańskie lotnisko najłatwiej dostać się którymś z miejskich autobusów. Bezpośrednio (mapka obok) jedzie linia L. Bilet normalny kosztuje 3.6 zł. Bilet półgodzinny. Czasami udaje się „wyrobić“ na bilecie 15 minutowym, który jest o połowę tańszy. Autobus z leżącego w centrum miastasta Ronda Kaponiera wyjechał o godzinie 12.50 a o…