Panuje dziwne przekonanie, że Madery nie można zwiedzić inaczej jak tylko wynajętym samochodem. Jako osobnik, który lubi komunikację publiczną, zaplanowałem dla nas zwiedzanie wyspy właśnie przy jej życiu. Co istotne — koszty nie są duże, a autobusy jeżdżą dość często. Najbliższe dwa dni spędzimy, odwiedzając pomniejsze miejscowości na wyspie. Odwiedzamy niewielkie osady, spacerujemy po górach, wylegujemy się na plaży (i częściej przy basenie). Wszak przyjechaliśmy tutaj, aby nieco naładować akumulatory. Dwa dni włóczęgi i kolejne dwa dni spacerów po samym Funchal, jego ogrodach i okolicach. Po 4 dniach wypoczynku wczesna pobudka. Zamówiona wcześniej…