Wczesnym rankiem łapiemy z dworca del Norte autobus linii ADO do Papantli. Niestety, autobus nie jest najtańszy, ale za to bardzo wygodny. Linia Autobuses de Oriente ma kilka rodzajów pojazdów. Najdroższe to ADO Platinum (rozkładane fotele, gniazdka elektryczne, darmowa kawa w czasie podróży itp.), niżej są zwykłe „pierwszej klasy” – wygodne, ale bez dodatków i takim właśnie jedziemy. Mimo że mam ponad 2 metry wzrostu, nie czuję związanego z długim przejazdem dyskomfortu. To jeden z największych plusów Ameryki Południowej — bardzo wygodne autobusy. Przejazd tego trzystukilometrowego odcinka zajmuje…

Teotihuacán jest jednym z symboli Meksyku. Jest to też najczęściej odwiedzane stanowisko archeologiczne w tym kraju. Nawet Chichén Itzá nie może się równać z nim pod względem tłumów, jakie tutaj przybywają każdego dnia. Ponieważ zaś być w Meksyku i nie odwiedzić tych piramid to trochę „się nie liczy”, z samego rana łapiemy autobus z dworca del Norte i jedziemy zobaczyć to miejsce „must visit”. Złapać autobus to żaden problem. Codziennie dziesiątki jeżdżą w kierunku Zona Archeologica. Wysiadamy z metra, kilkadziesiąt kroków i kupujemy bilety. Ważne jest tylko to, aby kupić bilet właśnie do tej Zony,…

Z samego rana pakujemy się i jedziemy metrem do leżącego u stóp wzgórza Tepeyac najważniejszego centrum religijnego w Meksyku — Sanktuarium Matki Boskiej z Guadalupe. Sanktuarium zajmuje ogromny obszar (ponad 30 tys. metrów kwadratowych), a na jego terenie znajduje się kilka osobnych budynków. Według legendy, biskup Juan de Zumárraga, nie dowierzając relacjom Juana Diego o ukazaniu się mu Maryi na wzgórzu Tepeyac oraz jej życzeniu, by na nim została zbudowana świątynia ku jej czci, domagał się przekonującego dowodu potwierdzającego prawdziwość jego relacji. Maryja przyjęła to wyzwanie i poleciła Diego…

Po dwóch dniach mieszkania niemal przy samej katedrze zmieniamy hotel na jedną noc. Przenosimy się w okolice najstarszego parku w mieście — Alameda. Przewozimy rzeczy z samego rana i ruszamy na Zocalo napić się kawy. Stąd powoli kierujemy się z powrotem ku parkowi, zwiedzając po drodze. Pierwszym napotkanym przez nas zabytkiem jest Kościół Niepokalanego Poczęcia. Jest to jedna z niewielu świątyń w mieście, które powstały za czasów Cortesa i przetrwały do dziś. Zbudowano ją obok szpitala, który nakazał wznieść przywódca konkwistadorów w miejscu, gdzie po raz pierwszy spotkał się z Montezumą. Kościół ten…

Z samego rana ruszamy do niemal przylegającego do naszego hotelu jednego z największych terenów wykopalisk archeologicznych w tej części Meksyku. Chcemy zwiedzić miejsce, gdzie 500 lat temu wznosiła się ponad jedna z największych świątyń w tej części świata — Templo Major. Ta budowla właśnie zrobiła na wkraczających do Meksyku Hiszpanach największe wrażenie. Było to najważniejsze centrum religijne i polityczne tej części świata w XV wieku. Podczas określonych świąt w azteckim kalendarzu (wbrew potocznym wyobrażeniom — nie codziennie) w Templo Mayor składano krwawe ofiary z ludzi w celu przebłagania bogów i…

Katedra za nami. Wychodzimy i oślepia nas meksykańskie słońce, które oświetla Zocalo. Kierujemy się do przyległego do katedry Kościoła Najświętszego Sakramentu. Zbudowano go w połowie XVIII wieku, kiedy to meksykański barok był w szczytowym okresie swojego rozwoju. Kościół jest czasami określany jako najlepszy przykład tego stylu architektonicznego w budownictwie sakralnym w tej części świata. W centralnej części tej wzniesionej na planie krzyża greckiego świątyni znajduje się ośmioboczna kopuła. Kościół, mimo że niewielki, wyposażony został w aż 12 ołtarzy, w tym ten największy — ołtarz główny, który pochodzi z roku…

Zwiedzenie Meksyku to rzecz trudna. Mówi się, że co najmniej tydzień trzeba na to, aby się z tym miastem oswoić, rok na to, aby się  z nim zaprzyjaźnić, a życia nie wystarczy, aby poznać je w każdym calu. My na stolicę mamy tylko 3 dni. Bardzo mało. Mało czasu powoduje, że trzeba wybierać. Aby zoptymalizować czas zwiedzania, hotel wynajęliśmy przy samym Plaza de la Constitucion. Dzięki kilku trickom z Biblii Taniego Spania, kosztował on nas 40 euro za dwie noce dla dwóch osób ze śniadaniami. Trzeci hotel wzięliśmy w innej części…

Dzięki super TANIM biletom lotniczym znalezionym dzięki „Biblii taniego latania” już 28 lutego lecimy do Meksyku! Cena za przelot dla jednej osoby na Trasie: Berlin–Madryt–Amsterdam–Meksyk–Cancun–Amsterdam–Madryt–Berlin zamknęła się w… 1000 zł! Niesamowicie niska cena. Wstępny plan zwiedzania już jest. Oprócz Mexico City jedziemy do Acapulco, a następnie od Zachodniego Wybrzeża ku Jukatanowi lokalnymi autobusami. Po drodze, jeśli czasu wystarczy, zajrzymy do Belize. Czas pakować plecaki, czytać przewodniki i planować! Za 3 tygodnie będziemy w autobusie do Berlina (koszt przejazdu to… 2 zł 🙂 ). Trzymajcie kciuki!