Znowu jesteśmy w Negombo. Znowu plaża, szum oceanu, żagle na horyzoncie. Kilka dni na wypoczynek, regenerację i mentalne przygotowanie się do powrotu do zimnej Polski. Chodzimy po mieście, zaglądamy do miejscowych sklepików i kawiarni. W końcu przychodzi dzień powrotu. Niechętnie, bardzo niechętnie, pakujemy nasze rzeczy. Schodzimy do hotelowej restauracji. Filiżanka kawy, sprawdzam, co się dzieje na fanpage’u Biblii Taniego Latania (w kolejnym wpisie napiszę więcej o tej książce) i odliczamy minuty do pożegnania Cejlonu. Godzina 15.00 – pod hotel podjeżdża Tuk-Tuk. Dzień wcześniej ustaliliśmy z kierowcą, że za…

Negombo to miejscowość stosunkowo niewielka, aczkolwiek bardzo ciekawa. Pisząc „niewielka”, mam na myśli nasze, tj. Europejskie wyobrażenia. Jak na Sri Lankę to jest ona całkiem sporej wielkości miastem. Najwygodniej poruszać się po niej (jak zresztą w dużej części wschodniej i południowej Azji) Tuk-Tukiem. Ceny są bardzo przystępne. Za przejazd z naszego hotelu nad oceanem do centrum miasta płacimy średnio 200 – 250 rupii. A że 1 zł to około 36 rupii to stratni na pewno nie jesteśmy. Centrum życia handlowego i w dużej mierze towarzyskiego jest znajdujący się…

Samolot linii Etihad delikatnie osiadł na płycie lotniska w Negombo. Tak, tak, w Negombo. Lotnisko obsługujące stolicę Sri Lanki leży bowiem właśnie przy tej miejscowości. Ciepło, bardzo ciepło. Siłą rzeczy człowiek zastanawia się, czy taki potężny szok termiczny nie odbije się negatywnie na organizmie – w sumie to pytanie retoryczne, bo prawie zawsze się odbija. Kokosy… Pierwsze palmy kokosowe można zobaczyć, dotknąć i powąchać już przed halą przylotów. Palmy… niezwykłe, przyciągające wzrok. Jakoś odruchowo sprawiają, że poprawia mi się humor. Roślinie tej wypada poświęcić kilka zdań. Zasługuje ona bowiem na to,…