„Najwięcej dostojeństwa mają najprostsze formy” czyli dzieło życia Antonio Gaudiego

Nieco zaspałem, niedobrze. Jednak mając w nogach wczorajsze kilometry po dość długiej przerwie od intensywnego wysiłku organizm musi się zregenerować. Szybkie śniadanie, spawdzenie email, sprawdzenie pogody i pora ruszać. Celem głównym na dziś jest Temple Expiatori de la Sagrada Família czyli mówiąc po polsku Świątynia Pokutna Świętej Rodziny. Zatem dziś zaczynamy od dzieła życia Antonio Gaudiego, czyli Sagrada Familia. Uznawana jest za dzieło życia architekta nie tylko dlatego, że od 1908-1926 roku mieszkał na budowie (dosłownie), ale również dlatego, że spiesząc się na plac budowy zginął pod tramwajem na ulicy Gran Via. Budowie poświęcił się do tego stopnia, że niosący mu pomoc mieszkańcy Barcelony w ofierze wypadku nie poznali wielkiego mistrza. Był on tak zapuszczony i zarośnięty, że bardziej przypominał kloszarda niż wielkiego architekta. Gaudi miał skłonności mistyczne, był odludkiem, współcześni uważali go za dziwaka. Do końca życia był kawalerem. Warto podkreślić, że jego gorliwą wiarę i poświęcenie dla dzieła docenił Watykan, który przygotowuje beatyfikację artysty.

antoni_gaudiSłów kilka trzeba powiedzieć o samym Gaudim. Antoni Gaudí urodził się w 1852 roku w Reus koło Tarragony. W okresie dzieciństwa ciągle chorował. Wówczas to wyrobił sobie ogromną wyobraźnię. Choroby dzieciństwa zadecydowały też o jego późniejszym wegetariańskim i spędzanym na częstych spacerach trybie życia. Do Barcelony przybył w roku 1876 gdzie zaczął studia w Escula Tecina Superior de Arquitectura. Na samym początku pracy w zawodzie, Gaudí brał każde zlecenie (za sprawą Martorella nie narzekał na ich brak). Projektował kioski, bramy wjazdowe, płoty i mury. Jego projekt gabloty dla sklepu fabrykanta rękawiczek, Estevego Comelli, doczekał się premiery na Wystawie Światowej w Paryżu w 1878 roku. Zmarł w 1926 roku a pochowany jest w krypcie zaprojektowanej jeszcze przez Villara w świątyni do której zmierzamy.

3Pełna nazwa tej świątni to Temle Expiatori de la Sagrada Família, czyli Przebłagalna Świątynia Świętej Rodziny. Docieramy tam metrem, linia nr 2 (można tam dotrzeć również linią nr 5). Wysiadamy na stacji „Sagrada Familia”. Odwiedza ją ponad milion ludzi rocznie, nieustannie całą budowlę otaczają kolejki chętnych by wejść do środka. Bilety oferowane na stronie internetowej zabytku są dość drogie. Samo wejście do środka kosztuje 14,80 eur, by dostać się na wieże trzeba zapłacić 19,30 eur. Barcelona Card oferuje 1 eur zniżki na wstęp. Trochę mało… Wysokość opłaty jest zrozumiała. Kościół w całej Hiszpanii działa zupełnie niezależnie od państwa, utrzymywany jest jedynie z datków wiernych, a budowa kosztowna… Budowa świątyni rozpoczęła się w 1882 roku pod kierunkiem Francesca Villara, rok później przejął ją Antonio Gaudi. Jak powszechnie wiadomo budowa trwa nadal… I zakończy się najprawdopodobniej około 2030 roku mimo iż pierwotnie planowano jej ukończenie na rok 2026, czyli setną rocznicę śmierci Gaudiego. Pierwszy plan autorstwa Villara zakładał wybudowanie neogotyckiej świątyni. Gaudi znacznie go poszerzył nie tylko jeżeli chodzi o jego skalę, ale również o swoje ambicje. Sagrada Familia miała być świątynią ludu, świątynią dla każdego. Miał to być najbardziej niezwykły budynek jaki kiedykolwiek został wzniesiony przez człowieka. Czy tak jest? Zdania są podzielone. Jean Cocteau twierdził, że Sagrada jest „drapaczem idei” i był nią zachwycony, Salwador Dali powiedział że jej iglice w kształcie cygar przypominają zmysłową skórę kobiety, a George Orwell widział w niej jedną z najpaskudniejszych budowli, jakie kiedykolwiek zobaczył.

1Jedno jest pewne. Budowla, jej projekt, wykonanie, oryginalność robi ogromne wrażenie. Za życia Antonio Gaudiego powstały krypta, absyda, część Fasady Narodzenia oraz jedna wieża. Projekt Gaudiego zakładał budowę wieży centralnej o wysokości 180 m oraz nawę o długości 95 m. Sam architekt już na długo przed śmiercią uświadomił sobie, że nie doczeka końca prac. Twierdził, że niemożliwe by jedno pokolenie wzniosło całą świątynię. Swoim uczniom pozostawił całkowitą swobodę kontynuowania dzieła w stylu, jaki uznają za najbardziej odpowiedni dla ich czasów. Świątynia zajmuje powierzchnię 4,5 tys. m2, może pomieścić 14 tys. osób, mierzy 90 m szerokości i 120 m długości. Wież ostatecznie ma być 18. Ostatecznie mają powstać w zasadzie trzy fasady. Na każdej fasadzie 4 wieże symbolizujące apostołów (łącznie 12 takich wież), które mają mierzyć 110-118 m.  Cztery wieże mają symbolizować czterech ewangelistów, te o wysokości 125 m. Wieża dedykowana Matce Boskiej o wysokości 120 m wykończona trójwymiarową gwiazdą. Wreszcie na skrzyżowaniu naw- wieża poświęcona Jezusowi Chrystusowi mierząca 170 m zakończona 15-metrowym krzyżem. Fasada Narodzenia, poświęcona narodzinom i dzieciństwu Jezusa najlepiej widoczna jest ze skweru Pl. Gaudi po drugiej stronie Carrer de Marina (tam też można napić się czegoś zimnego i skorzystać z toalety). Kolejna fasada, to ukończona w 1990 roku Fasada Męki Pańskiej (od strony Carrer de Sardenya). Jej wieże powtarzają wzór z projektów Gaudiego, ale rzeźbienia, dość kanciaste, odbiegają od tego, co zobaczyliśmy na Fasadzie Narodzenia. Ciekawym jest fakt, że ukrzyżowany Chrystus na tej fasadzie jest nagi, co nieczęsto jest spotykane w przypadku fasad świątyni. Reszta to w zasadzie plac budowy. Budowa Fasady Glorii rozpoczęła się na dobre w 2002 roku. Ma być największa i najbardziej reprezentatywna. Ma symbolizować tajemnicę zmartwychwstania. Znajdująca się od strony absydy Fasada poświęcona Matce Boskiej ozdobiona jest motywami inspirowanymi przyrodą. Każdy jej detal zaprojektowany jest tak, by był widoczny z daleka. 7 listopada 2010 w niedzielę podczas uroczystej mszy świętej, w której uczestniczyło 62 tys. osób, papież Benedykt XVI konsekrował Świątynię Świętej Rodziny (Sagrada Familia) podnosząc ją do godności bazyliki mniejszej.

Wnętrze kościoła nadal jest w budowie. Gotowa jest krypta, w której pochowany został Gaudi. Tam też odbywają się nabożeństwa. Świątynia ma mieć pięć naw, jedną główną o wysokości 45 m i cztery boczne, 30-metrowe. Całość na planie krzyża łacińskiego. Sklepienie mają podtrzymywać kolumny w kształcie drzew. Sklepienie wykonane jest ze splecionych ze sobą palmowych liści, które przepuszczając do wnętrza światło, dodają mu lekkości.

Na świątynię trzeba poświęcić kilka godzin. Trzeba ruszać poszukać miejsca na obiad i nieco odpocząć w cieniu. Popołudnie zapewne będzie równie intensywne…

Comments

comments