Pałac cesarza Dioklecjana w Splicie

split-hebrard_overall_color_restitutionKażdy, kto chociaż pobieżnie interesuje się historią starożytnego Rzymu, będąc w Chorwacji musi odwiedzić Split. Znajduje się tutaj bowiem jedna z największych atrakcji tego kraju – pałac rzymskiego cesarza Dioklecjana. Budowla powstała około roku 298 po Chrystusie. Cesarz zamierzał osiąść tutaj po swojej abdykacji, tj. po roku 305, aby w spokoju dożyć w nim swoich ostatnich dni. Najpierw trochę historii, teorii oraz tego, jak wyglądało to miejsce, gdy je ukończono. Następnie krok po kroku je zwiedzimy, sprawdzając, ile zachowało się z oryginalnego założenia architektonicznego. Budowla (makieta obok) została zaplanowana na wzór castrum romanum (warownego obozu rzymskiego), na prostokącie o wymiarach 214 x175 m. Całość zabudowań przecinały dwie wewnętrzne ulice (cardo – podłużna i decumanus – poprzeczna), wzdłuż których ustawiono szeregi kolumn. Na ich przecięciu umieszczono wewnętrzny dziedziniec. Ulica poprzeczna rozdzielała część przeznaczoną na pomieszczenia gwardii cesarskiej od części reprezentacyjnej. Każda z ulic kończyła się bramą w murach: od strony zachodniej – Bramą Żelazną (Porta Ferrea), północnej – Bramą Złotą (Porta Aurea), wschodniej – Bramą Srebrną (Porta Argentea), południowej – Bramą Brązową (Porta Aenea). Rezydencja od południa przylegała do brzegu morza i od tej strony bok założenia pałacowego stanowił kolumnowy portyk umożliwiający długie spacery wzdłuż nadbrzeża. Pozostałe boki pałacu były ufortyfikowane basztami wzniesionymi na narożach, przy bramach i w środkowych częściach muru, pomiędzy bramami. Do pałacu, od strony portyku prowadziło wejście przez centralnie usytuowany westybul. Po jego obu stronach znajdowały się pomieszczenia mieszkalne. Za westybulem znajdował się perystyl zbudowany na planie koła, przykryty kopułą. W głębi, po stronie lewej od wejścia, Dioklecjan nakazał wznieść świątynię Jowisza. Naprzeciw niej znajdowało się wzniesione jeszcze za życia cesarza mauzoleum. Była to budowla na planie ośmioboku, otoczona kolumnadą. Do wnętrza mauzoleum prowadził portyk od strony ulicy przecinającej założenie w kierunku podłużnym.

Tyle teorii, ale jak to zwiedzić, aby odkryć choć trochę z pierwotnej budowli? Przede wszystkim bardzo powoli oraz bardzo dokładnie bo rzadko mamy okazję odwiedzać cesarski pałac. Pamiętać trzeba, że wiele z oryginalnego pałacu zostało zniszczone, jeszcze więcej przebudowane, bądź… zamieszkane w późniejszych wiekach przez niekoniecznie najwyższe sfery społeczne.

Zwiedzanie rozpoczynamy od odnalezienia Złotej Bramy. Po przejściu przez nią (ulicą Dioklecijanova) możemy poczuć się (przynajmniej jeśli chodzi o architekturę bramy) trochę jak w starożytnym Rzymie. Brama jest imponująca, robi duże wrażenie i całkiem nieźle się zachowała. Po przejściu przez nią dochodzimy do kościoła świętego Marcina. Pochodzi on z przełomu V/VI wieku. Świątynia została wkomponowana w mury obronne pałacu (jedna ze ścian to ściana kościoła). W XIV wieku przejęli go Dominikanie, co niestety nie odbiło się najlepiej na stanie architektonicznym świątyni. Idąc dalej dochodzimy do bramy (nazywanej czasami złotą), która stanowiła właściwą bramę do pałacu. Przebudowano ją w XV wieku i obecnie jest to jeden z najbardziej imponujących zabytków architektury tego okresu. Niedaleko stąd znajdują się fontanny pochodzące z 1880 roku. Leżą one przy Karrina Poljana. Ciekawostką jest to, że można bez żadnego zagrożenia pić z nich wodę. Jest to dobre miejsce na odpoczynek, zważywszy, że kolejnym miejscem na trasie jest Muzeum Miejskie miasta Splitu. Znajduje się ono w historycznym XV wiecznym budynku. Nie bez znaczenia jest fakt, że wstęp jest darmowy. Nieco dalej znajduje się tzw. Dom (czy też Pałac) Marko Marulicia, uważanego za ojca chorwackiej literatury. Żył on na przełomie XV/XVI wieku. Pisał tak po chorwacku jak i łacinie. Po obejrzeniu tego miejsca dochodzimy do kolumnady z czasów rzymskich, przy której znajduje się kanał ściekowy, który służył do zapewnienia cyrkulacji wody w pałacu. Odprowadzał wodę z łaźni znajdujących się w kompleksie. Powoli zbliżamy się do drugiej strony murów i widzimy tzw. Żelazną Bramę. Stąd najwygodniej ruszyć do kościoła pod wezwaniem Marii Panny, gdzie, co charakterystyczne, zachowała się także dzwonnica. Świątynia pochodzi z VI wieku, natomiast dzwonnica jest pięćset lat młodsza. Warto poświęcić trochę czasu, aby wspiąć się na wieżę. Oprócz tego, że rozciąga się z niej wspaniały widok na cały pałac, to obejrzeć można pochodzący z XIV wieku zegar. Kilka minut marszu od dzwonnicy znajduje się synagoga pochodząca z XIV wieku. Wadą dla turysty jest to, że otwarta jest ona tylko cztery godziny dziennie od 10 do 14 w dni robocze. Niedaleko znajduje się meczet oraz centrum kultury islamskiej. Dalej obejrzeć można rzymski akwedukt oraz fontannę. Następnie kierujemy się na wschód pod sam mur i odnajdujemy Srebrną Bramę. Spacerując w tych okolicach warto odnaleźć kościół św. Rocha. Znajduje się przy nim (chociaż w istocie w nim) informacja turystyczna. Można dostać mapę miasta i zasięgnąć informacji. Sam kościół pochodzi z XIII wieku. Niedaleko stąd znajduje się także Pałac Grisogono Cipciego, zbudowany w renesansowym stylu w XVI wieku, a obok niego średniowieczna loggia oraz rzymska świątynia bogini Wenus. Przy świątyni obejrzeć można cesarski protyron oraz przywiezionego specjalnie dla Dioklecjana z Egiptu sfinksa. Kilkadziesiąt kroków dalej dochodzimy do mauzoleum cesarza Dioklecjana, Katedry świętego Duje oraz dzwonnicy. Mauzoleum powstało w wieku III, katedra w V, a dzwonnica w XIII. Kilkanaście metrów stąd znajduje się westybul, czy też mówiąc poprawniej vestibulum. Był to rodzaj przedsionka (a może lepiej powiedzieć bogato zdobionego korytarza) wprowadzający do cesarskiego pałacu. Dalej mamy świątynię Jupitera oraz chrzcielnicę klasztorną w jednym. Idąc dalej dochodzimy do południowej ściany, gdzie znajduje sie Brama Mosiężna. Była to najmniejsza z bram do cesarskiego pałacu. Zwiedzając stronę południową pałacu, obejrzeć można pochodzący z VII wieku kościół św. Andrzeja, muzeum etnograficzne oraz rzymskie mozaiki. Najmłodszym zabytkiem jest pochodzący z 1736 roku kościół pod wezwaniem św. Filipa.

Więcej o pałacu, jego historii, szczegółowych etapach zwiedzania z czytelną mapą, możecie przeczytać w moim Przewodniku po Chorwacji, gdzie Splitowi poświęciłem bardzo obszerny rozdział. Przewodnik możecie zobaczyć o TUTAJ.

Tak wyczerpujący dzień nie odbił się bez szwanku na kondycji fizycznej. Ostatni autobus ze Splitu do Zadaru odjeżdża o godzinie 21.30 i trzeba na niego zdążyć. W Zadarze jesteśmy bardzo po północy, taksówka do hotelu i odsypianie kolejnego intensywnego dnia…

Comments

comments