
Dzień drugi. Pobudka około 9tej i biegnę na autobus. Po znalezieniu dworca okazuje się, że do Fatehpur Sikri (miasto leży około 40 km od Agry) jeździ autobus ,,marki’’ ordinary. Cena biletu to zaledwie 27 rupii (czyli jakieś 1.5 zł!). Jazda autobusem sama w sobie jest atrakcją. Zanim ruszyliśmy, przewinęło się przez niego kilka osób, oferujących różne towary – od książek religijnych poczynając a na kolorowych długopisach kończąc. W końcu ruszamy i po około godzinie jesteśmy na miejscu.
Fatehpur Sikri to jedno z największych przedsięwzięć urbanistycznych indyjskiego średniowiecza. Jest on XVI. wieczną mieszanką architektury świeckiej, sakralnej i militarnej. Sikri do połowy XVI. wieku było wioską. Osiadł tutaj jednak suficki święty Szejk Salim Ćiśti. O wstawiennictwo zwrócił się do niego sam cesarz Akbar, który pomimo dużego haremu nie miał syna. Krótko po wizycie u świętego jedna z jego żon zaszła w ciążę i powiła Muhhamada Salima. Dla żony Akbar zbudował pałac niedaleko Aśramy, a sam przeniósł tutaj dwór w 1572 roku. Całe miasto gotowe było 15 lat później, a nazwę Sikri cesarz zmienił na Fatehpur, co oznacza ,,Miasto Zwycięstwa’’. Miasto błyskawicznie się rozwijało, a w 1580 roku liczyło już około 250 tysięcy mieszkańców. Pięć lat później z powodu niepokojów w Pendżabie Akbar przeniósł się na teren dzisiejszego Pakistanu do Lahaur. Pięćdziesiąt lat później miasto wyludniło się, chociaż nigdy o nim nie zapomniano, chociażby z powodu grobu szejka Salima, do którego przybywają kobiety proszące o potomstwo. Kilka zdjęć: