Historyczny Erywań–Matenadaran i Erebuni: Akt pierwszy – Matenadaran.

dsc_0262Zostaję jeden dzień dłużej w Erywaniu. Okazało się, że autobus z Erywania do Istanbułu kursuje tylko raz w tygodniu więc muszę poczekać. Dodatkowy dzień wykorzystuję na ponowne obejrzenie Matenaderanu oraz Erebuni, dwóch najważniejszych muzeów Erywania. Więc po kolei. Marszrutką za 100 dram docieram do centrum Erywania. Potem pieszo idę wymienić walutę, bo nie przewidywałem tak długiego postoju i do Matenadaranu.Historycznie trudno o ważniejsze muzeum w Erywaniu niż Matenadran – przynajmniej jeśli idzie o jego znaczenie dla kultury kraju – stąd jest on kolejnym celem w naszej wędrówce. Robi on ogromne wrażenie tak z zewnętrz, gdy stoi się przed strzegącym go pomnikiem Mesropa Mesztoca, jak i w środku (zob. ramka). Nie chodzi tutaj tylko o skarby w nim zgromadzone, ale także o sam budynek, jego lokalizację oraz fenomenalny widok z okien w najwyższych salach na Erywań. Muzeum otwarte jest od wtorku do niedzieli w godzinach od 10.00 do 16.00. Bilet kosztuje tysiąc dram. Dodatkowo trzeba zapłacić za kamerę lub aparat. Strona internetowa muzeum: www.matenadaran.am. Pełna nazwa muzeum to Instytut Matenadaran im. Św. Mesropa Masztoca. Podstawą kolekcji był gromadzony przez wiele stuleci księgozbiór Katolikosatu Autokefalicznego Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego w Eczmiadzinie. W roku 1920 księgozbiór został skonfiskowany i upaństwowiony. W roku 1939 został przekazany władzom radzieckiej Armenii i przeniesiony do Erywania. W latach 1945 – 1957 wzniesiono tam według projektu architekta Marka Grigoriana monumentalny budynek nawiązujący stylistycznie do zabytków architektury Armenii. Magazyny książek zostały wykute w skale, co miało chronić kolekcję na wypadek wojny jądrowej. Przed wejściem do budynku ustawiono pomnik Mesropa Masztoca. Matenadaran stanowi przedmiot dumy Ormian, jako skarbnica tradycji narodowej. Przechowywane tam rękopisy były wielokrotnie ratowane przed zniszczeniem przez arabskich i tureckich najeźdźców. Kultura ormiańska od szesnastu stuleci związana jest z alfabetem ormiańskim. Ten związek przetrwał okres władzy radzieckiej – w Armenii nie wprowadzono alfabetu rosyjskiego. Księgozbiór Matenadaranu liczył w 1892 roku 3158 manuskryptów, w 1913 roku już 4060. Zbiory rosną nieprzerwanie, także dzięki darom diaspory ormiańskiej. Oprócz co najmniej 13 tysięcy rękopisów w języku ormiańskim, Matenadaran posiada rękopisy łacińskie, arabskie, hebrajskie, greckie, perskie i in. Najstarsze rękopisy pochodzą z V w. Obok rękopisów gromadzone są też inkunabuły ormiańskie. Wiele rękopisów zdobionych jest iluminacjami. Do najcenniejszych zalicza się Kodeks Eczmiadziński z VI-VII w. uważany za świętość narodową. Więcej o muzeum w moim przewodniku po Armenii.

 

Comments

comments