Uxmal — nieprzeminiona potęga Majów

Wstajemy bardzo wcześnie i łapiemy autobus. Kierunek Uxmal — najpotężniejszy kompleks ruin Majów, jaki zachował się do naszych czasów. Podróż nie zajmuje długo, ale ponieważ kierowca za punkt honoru stawia sobie używanie klimatyzacji w swoim pojeździe, przeżywamy półtoragodzinny szok termiczny.

Autobus zatrzymuje się przed wejściem do Zona Archeologica. Wchodzimy i… przed nami rozpościera się niesamowity widok. Gigantyczne piramidy, które sięgają wysoko ponad linię dżungli, potężne świątynie, które mimo że w ruinie, nadal zapierają dech w piersiach. Uxmal to kolos znacznie bardziej imponujący niż jakiekolwiek miasto Majów, jakie widziałem. Stoimy na obszarze zrujnowanych (aczkolwiek nadal ogromnych) pałaców, a w oddali widzimy kamienne konstrukcje sięgające wysoko ponad linię lasu. Nazwa Uxmal w języku Majów znaczy „budowany trzy razy”. Kiedy człowiek wchodzi na potężną Piramidę Wróżbity, ma wrażenie, że nie trzy, ale co najmniej kilka razy więcej musiano wznosić takiego kolosa. Konstrukcja schodkowa piramidy połączona z wąskimi i stromymi schodami sprawia, że nagle czujemy się wyjątkowo maleńcy w obliczu kamiennego kolosa. Zaskakujące to nieco. Piramida nie jest jakoś szczególnie wysoka — około 38 metrów. Konstrukcja jej jednak sprawia, że wejście to prawdziwe wyzwanie. Ze szczytu rozpościera się niesamowity widok. Siadamy i robimy zdjęcia.

Po zejściu, zaplanowawszy sobie (patrząc na wszystko z góry) plan zwiedzania kolejne godziny spędzamy, włócząc się między zabytkami, czytając o miejscach, które oglądamy i robiąc zdjęcia. Dzień mija nam błyskawicznie. Uxmal to jedno z takich miejsc, które trudno opisać, znacznie łatwiej po prostu wrzucić fotografie, a samemu przejść do pisania kolejnego wpisuj na blog. Zapraszam do oglądania.

 

Comments

comments