Wynajętą za 30 $ Marszrutką do Garni i Geghard: Cel pierwszy: Garni…

GarniDnia 3 pobytu w Erywaniu (był to 14 lipca – tak duże zaległości w blogu się zrobiły bo niestety w Armenii wi-fi jest rzadko spotykane) pojechałem marszrutką za 100 dram ( 1 zł to około 125 dram) na drugi koniec Erywania celem złapania autobusu do Garni, a następnie chciałem przedostać się jakoś do Geghard. Wszystko szło idealnie! Marszrutka numer 15 dowiozła mnie na miejsce, kierowca wyjaśnił gdzie jest autobus. Czekam może z 10 minut na autobus, gdy przychodzi do nas ten sam kierowca marszrutki i mówi: za 30 dolarów Cię tam zawiozę (w sumie trasa miała około 100 km więc nie chciał dużo). Zgodziłem się szybko szczególnie, że obiecał nam zatrzymywać się, gdybyśmy chcieli robić po drodze zdjęcia! Moim pierwszym celem było Garni. Osada ma bardzo długą historię. Po raz pierwszy została zasiedlona w III tysiącleciu przed Chrystusem. W VIII wieku przed naszą erą tereny te zdobyły wojska urartyjskiego króla imieniem Argiszti I. W III wieku przed Chrystusem wzniesiono tutaj umocnienia, które stały się zaczątkiem letniej siedziby władców z dynastii Orontydów a później Artaksydów. Ci pierwsi zapoczątkowali tworzenie państwowości ormiańskiej na ziemiach należących w przeszłości do Urartu. Druga wymieniona dynastia jest uważana za pierwszą narodową dynastię ormiańską. Zjednoczyli oni tereny zamieszkiwane przez Ormian w jedno królestwo, które w latach świetności, pod rządami Tigranesa II obejmowało oprócz Armenii także Cylicję oraz północną Mezopotamię. Twierdza Garni była też ostatnim schronieniem dla armeńskiego króla Mitrydatesa z Armenii (panował w latach 35 n. e – 37 n. e. i ponownie w latach 42 n. e. – 51 n. e.), który został zdjęty z tronu i uwięziony z rozkazu rzymskiego cesarza Kaliguli przez swojego siostrzeńca Radamistusa. W roku 1386 twierdzę zdobyli Mongołowie a w roku 1679 z trzęsienie ziemi spustoszyło okoliczne tereny. Hm… chyba moje historyczne zboczenie daje znać o sobie. Więcej o historii tego regionu w moim przewodniku po Armenii. Wróćmy do zwiedzania. Celem dla którego tutaj przybyłem jest świątynia.  Bilet kosztuje od 1000 do 1500 dram w zależności do tego czy korzystamy czy też nie z usług przewodnika. Jest to jedyna „pogańska” świątynia w Armenii jaka przetrwała chrystianizację kraju. Pierwsze wzmianki o twierdzy w ramach której istniała świątynia pochodzą od rzymskiego historyka Tacyta z połowy I wieku po Chrystusie. Wykopaliska archeologiczne wskazały jednoznacznie, że świątynia o której pisał rzymski historyk istniała od co najmniej 200 lat, a najpewniej postawiono pierwsze mury jeszcze w III wieku przed Chrystusem. Generalnie przyjmuje się, że obecna świątynia została zbudowana w I wieku i poświęcona kultowi Mitry – Zaratusztrianizmowi (zob. ramka). Niektórzy uczeni sugerują jednak, że świątynia mogła być grobowcem i powstać mogła dopiero około 175 roku po Chrystusie. Świątynia została zniszczona w czasie trzęsienia ziemi roku 1679, ale odbudowano ją w czasie prac archeologicznych w XX wieku. Budynek otaczają 24 jońskie kolumny podtrzymujące dach. Przyozdobiona jest fryzem z ornamentyką roślinną. Do świątyni prowadzą strome schody. Wnętrze najprawdopodobniej wyglądało w pierwotnej świątyni zupełnie inaczej a obecny jego wygląd jest raczej dość swobodną wizą, która towarzyszyła archeologom w czasie odbudowy kompleksu. Przy świątyni leżą łaźnie rzymskie, kilka innych miejsc a w samej miejscowości kilka kościołów… o tym jednak więcej  w przewodniku po Armenii 🙂 No cóż.. jakoś muszę nazbierać na bilet na kolejną wyprawę i mimo że bardzo bym chciał to każdego szczegółu nie mogę zdradzić na blogu 🙂 Tymczasem kilka zdjęć…

Comments

comments