
Poranek. Wygodne ogromne łóżko sprawiło, że kilka godzin snu w zupełności wystarczyło, aby się zregenerować. Kilka minut po 7.00 łapię metro i jadę do centrum. Dziś zwiedzanie zacznę od Góry Zamkowej, która nazywana jest czasami Kisielówką — od imienia ostatniego polskiego wojewody kijowskiego Adama Kisiela. Wchodzę na szczyt schodkami od strony Zjazdu św. Andrzeja. Ciekawostką może być to, że na górze zamkowej… nie ma zamku. Kilka zdjęć i wracam ku jej podnóżom, aby zwiedzić zabytki właśnie tutaj, w Padole, leżące. Celem pierwszym jest cerkiew pod wezwaniem św. Mikołaja Prytyska. Zbudowano ją na przełomie XVII i XVIII wieku w miejscu, gdzie wcześniej wznosiła się jakaś świątynia. Obecny kształt świątynia uzyskała w roku 1811 po pożarze, który objął cały Padół. Wchodzę do środka. Atmosfera dość dziwna, ciemno, mimo że przestrzeni dużo, to jakby coś przytłaczało. W sumie spędzam tutaj kilkanaście minut. Wychodzę i kieruję się na ulicę Prytyśko-Mykilśką i po kilku minutach dochodzę do monasteru św. Floriana. Ten żeński klasztor ufundowano w XV wieku, ale obecny kształt uzyskał po przebudowie około 140 lat temu. Historia tego miejsca jest niezwykle skomplikowana. W XV wieku ufundowano tutaj klasztor żeński, który opustoszał prawdopodobnie pod koniec wieku XVI. W roku 1710 sprowadzono tutaj zakonnice aż z Peczerska. Dobudowano dla nich dzwonnicę oraz kilka pomieszczeń gospodarczych. Wówczas też powstała centralna świątynia — cerkiew Wniebowstąpienia. Obecny kształt uzyskała w roku 1811 po remoncie. Obok niej w pierwszej połowie XIX w. zbudowano tutaj cerkiew Zmartwychwstania, a nieco później cerkiew Kazańskiej Ikony Matki Boskiej. W dobie ZSRR kompleks klasztorny częściowo zsekularyzowano. W końcu nieco dalej, u stóp wzgórza zamkowego, wznosi się cerkiew Podniesienia Krzyża Świętego. Obecny kształt uzyskała ona w roku 1905. Jeśli ktoś jest fanem Michaiła Bułhakowa, powinien tutaj zajrzeć — w tej świątyni został on ochrzczony.
Kieruję się powolnym spacerem (zaglądając do kilku kawiarni po drodze) do centrum Padołu, które stanowi Plac Kontraktowy. Nazwę swoją wziął od „kontraktów”, czyli umów, które handlarze i kupcy zawierali na nim właśnie. Najwięcej z nich zawierano w czasie jarmarków, które odbywały się od 15 stycznia do 1 lutego. Kontrakty były w Kijowie najważniejszym wydarzeniem w roku. Zawierano transakcje, które na cały rok wyznaczały rozwój gospodarczy kraju. Ostatnie odbyły się w roku 1927 i ich zniesienie było ostatnim aktem wprowadzania socjalistycznej gospodarki na Ukrainie. Co ciekawe, nawet Bolszewicy nie znieśli kontraktów. Co więcej w ramach NEP (Nowa Polityka Ekonomiczna), którą wprowadzono po I wojnie światowej, były one niezwykle ważnym elementem gospodarki kraju. W centrum placu obejrzeć można Gościnny Dwór. W przeszłości był to rodzaj domu handlowego, w którym można było wynająć miejsce handlowe i sprzedać/kupić niemal wszystko. Ten klasycystyczny budynek wzniesiono w roku 1809 i mieścił ponad 50 sklepów. Naprzeciwko Dworu znajduje się fontanna Samsona. Jakoś nie urzekła mnie urodą — jest raczej miejscem, gdzie miejscowi piją piwo i chronią się przed deszczem. Została ona wzniesiona w połowie XVIII wieku. O ile nad jej walorami artystycznymi można się zastanawiać, to niewątpliwie jest to istotny zabytek techniki. Stanowiła ona element pierwszego w dziejach Kijowa wodociągu. To, co dziś można oglądać, to rekonstrukcja (niezbyt udana),
którą wzniesiono w 1982 roku. Pierwowzór został przypadkiem zburzony w latach 30. XX wieku. Otóż jeden z urzędników miał źle zrozumieć polecenie, jakie wydał miejscowy dygnitarz komunistyczny. Nakazał on „posprzątać” fontannę, a jego podwładny uznał, że należy to uczynić dosłownie, czyli rozebrać obiekt. Niedaleko Gościnnego Dworu jest jeszcze jeden obiekt, który odgrywał istotną rolę w czasie, gdy odbywały się jarmarki. Jest nim Dom Kontraktów. Ten klasycystyczny gmach wzniesiono w roku 1817. Początkowo mieściły się tutaj instytucje handlowe, a w późniejszych czasach także magistrat miejski i poczta. Gmach posiadał pokoje do wynajęcia dla kuców czy notariuszy. Ostatni ważny gmach przy placu to cerkiew Zaśnięcia Matki Boskiej Pyrohosta. Zbudowano ją w XII wieku, a ufundował ją Mścisław, syn Włodzimierza Monomaha. Obecny gmach to rekonstrukcja z roku 1998 (oryginał zniszczyli bolszewicy w 1935 roku). Nazwę swoją świątynia wzięła od Poryhosta, który przywieźć miał do Kijowa z Konstatnynopola ikonę Zaśnięcia Matki Boskiej. Obraz miał ofiarować Kijowowi sam Igor — bohater poematu „Słowo o wyprawie Igora”. Przez wieki była to główna świątynia kupców i rzemieślników.
Deszcz… Zaczęło intensywnie padać. Uciekam do restauracji i przy obiedzie czekam aż pogoda się poprawi. Po południu ruszam na Majdan i okolice!