Waranasi

I znów do pociągu, tym razem bilety mam już w kieszeni (kupione w Delhi) i o godzinie 17-tej wyjeżdżamy. Biorę z hotelu plecak i ruszam marszrutką na dworzec kolejowy Agra Fort. Znajduję swoje miejsce w pociągu, nie jest już tak komfortowo jak podczas poprzednich przejazdów. Tym razem mam klasę 3A. Czym się różni ta klasa od klasy 2A? Przede wszystkim nie ma klimatyzacji. Druga różnica jest taka, że nie ma zasłon między przedziałami, i w końcu różnica trzecia, zamiast czterech prycz w każdym przedziale jest ich sześć. Skutek jest taki, że dość ciasno, nie ma jak się wyprostować wstając z pryczy i wszyscy wszystko widzą. Jedziemy… czas podróży to prawie 12 godzin. Na miejsce dojeżdżamy przed 5 rano. Na miejsce i nie na miejsce jednocześnie, gdyż z uwagi na brak miejsc w pociągu do samego Waranasi, dojeżdżam do miejscowości Munbach Sarai położonej około 20 km od Waranasi. Spędzam około godziny na dworcu aż się rozwidni. Idę szukać transportu do Waranasi. Taksówkarze twierdzą oczywiście, że żadnego autobusu nie ma. Przechodzimy przez postój dla taksówek i widzimy autobusy. Idę w ich kierunku, kiedy podbiega do nas kierowca marszrutki i proponuje, że za 100 rupii dowiezie mnie do Waranasi. 100 rupii to około 8 zł więc zgadzam się. Podróż zajmuje około 45 minut. Przejeżdżamy przez most na Gangesie  – dziwnie dużym Gangesie. Jak się okazało dzień przed moim przybyciem przeszła ulewa i Ganges z 300 metrów szerokości powiększył się do prawie 3 kilometrów szerokości! Zalane zostały oczywiście wszystkie ghaty i z oglądania ablucji oraz pływania łódką nic nie wyszło. Mimo to warto uwzględnić kilka widoków:

Comments

comments