Ostatni oddech Maltą…

dsc_3735Samolot do Bolonii już niedługo. Chcę jeszcze zobaczyć kilka miejsc na Malcie a czasu coraz mniej. Mimo wszystko ruszamy. Autobus z Valletty numer 91 zabiera mnie do Marsaskali. Nie wiadomo skąd wzięła się nazwa miejscowości. W nauce (i wśród mieszkańców) funkcjonuje co najmniej kilka wersji. Najbardziej powszechna opinia głosi, że słowo pochodzi z języka arabskiego i oznacza „zatokę”. Inna wersja mówi, że nazwa miasta jest zniekształconą formą słowa Sqalli, które oznacza „Sycylijczyków”, a miała powstać, gdy duża populacja sycylijskiej ludności osiedliła się w tutejszym porcie. : Największą atrakcją miasta jest Wieża Świętego Tomasza. Wieża była częścią systemu fortyfikacji Malty. Wzniesiono ją przy morzu nieopodal przylądka Il-Hamriga. Budowa wieży została ukończona w roku 1614 i zabezpieczyła okoliczne forty i miasteczka. W późniejszych latach zakon starał się wzmacniać możliwości obronne wieży jak to tylko było możliwe. Pojawiły się działa do zwalczania wrogich okrętów oraz wzmocniono mury. W miasteczku znajduje się też pewna ciekawostka – ufortyfikowany dom mieszkalny zwany Torri Mamo. Dom zbudowała rodzina Mamo w roku 1657. Wzniesiono go na planie krzyża świętego Andrzeja. Ma on w sumie 16 ścian. Prawdopodobnie mieszkająca tutaj zamożna rodzina chciała chronić się przed piratami. Konstrukcja jest tak solidna, że Brytyjczycy w czasie II wojny światowej wykorzystywali ją jako jedną z kwater dowodzenia. Zwiedzać go można od 9.30 w dni robocze. Wstęp jest darmowy.

dsc_3744Jedziemy na południe wzdłuż wyspy. Celem jest (ech, coraz bliżej do samolotu!) osada Marsaxlokk. Miejsce to ma bogatą historię… W IX wieku przed Chrystusem Fenicjanie założyli tutaj swoją faktorię handlową. W czasie wielkiego oblężenia Malty przez wojska tureckie tutaj znajdował się główny port dla osmańskiej floty. W szczytowym okresie stacjonowało tutaj prawie 200 okrętów i 35 tysięcy żołnierzy. Spacer wśród tradycyjnych łodzi rybackich, kawa z widokiem na unoszące się po falach kolorowe, ale jakże misternie wykonane narzędzia pracy rybaków. Czas mija szybko. Trzeba śpieszyć się na lotnisko. Gdy samolot do Bolonii odrywa się z pasa startowego jest już ciemno. Misja pt. „Malta” wykonana. Przewodnik turystyczny sprawdzony w praktyce. Mogę go z czystym sumieniem polecić każdemu, kto odwiedza ten piękny zakątek Europy.

Comments

comments