Funchal — część druga

Obiad skonsumowany. W nieodległej katedrze Se zakończyła się msza — ruszamy ją obejrzeć. Znajduje się ona w samym centrum miasta. Jest to najlepszy przykład tzw. stylu manuelińskiego na Maderze. Nazwę swoją styl wziął od króla Manuela I Szczęśliwego, który zainicjował jej budowę. Zakończono ją w roku 1514. Styl manueliński to odmiana późnego gotyku. Rozwijał się w Portugalii za panowania tegoż króla. Łączy gotyk z rzeźbami o morskich motywach i elementami orientalnymi. Po wejściu do katedry największe wrażenie robi wykonany z drewna i ozdobiony kością słoniową sufit. Przed katedrą zobaczyć można pomnik Jana Pawła II, który w 1991 na jeden dzień odwiedził wyspę. Kilka zdjęć i opuszczamy katedrę. Kierujemy się ku Placa do Colombo, przy którym to placu znajduje się Muzeum Cukru. Niestety zamknięte. Warto jednak tutaj zajrzeć. Cukier określany mianem „białego złota Madery” był w XIX wieku podstawowym towarem eksportowym wyspy.

Wchodzimy na ulicę Visconde Anadia i udajemy się do Museo do Instituto do Bordado e Tapecaria de Madeira, czyli muzeum etnograficznego prezentującego, w jaki sposób wyspiarze żyli w przeszłości. Najwięcej miejsca poświęcono tutaj haftowanym materiałom, z których wyspa słynęła. Po zwiedzeniu muzeum kierujemy się do kościoła Karmelitów. Pochodzi on z XVIII wieku i słynie ze znajdujących się tutaj azulejos, czyli namalowanych na ścianach scen historycznych i religijnych. Przedstawiają one ważne dla historii wyspy wydarzenia oraz sceny biblijne.

Kolejny etap naszego spaceru po mieście przeznaczamy na ogrody. O ile najbardziej znane znajdują się poza stolicą, to także tutaj warto kilka z nich zobaczyć. W centrum miasta znajduje się Parque de Santa Catarina. Łatwo go odnaleźć — wystarczy szukać pomnika Krzysztofa Kolumba. Tuż za nim znajduje się jedna z najstarszych kapliczek na wyspie — zbudowana z drewna pochodzi z pierwszej połowy XV wieku. Ogród warto odwiedzić przede wszystkim z uwagi na piękne widoki na miasto i ocean, jakie się z niego rozpościerają.

Najważniejszym ogrodem miejskim jest Jardim Municipal — odnajdujemy wejście do niego przy Avenida Arriaga. Każdy miejscowy wskaże drogę do ogrodu, wystarczy pytać o amfiteatr, jaki w nim się znajduje, a jest on nazywany Auditorio. Pierwotnie park był częścią klasztoru Franciszkanów i do dziś bywa nazywany parkiem św. Franciszka. Pomnik pochodzącego z Asyżu świętego wyznacza centralny punkt ogrodu. Drugą postacią tutaj uwiecznioną jest… Simon Bolivar. Jakkolwiek dziwnie to brzmi, to wyjątkowo te dwie postacie tutaj pasują. Niby odległe od siebie, a jakoś tak… miło wkomponowane w strukturę ogrodu.

Ogrodem niezwykłym jest Jardim de Plantas Aromaticas e Medicinais — ogród ziół medycznych. Znajduje się koło Palacio de Sao Pedro, w którym dziś umiejscowiono muzeum historii naturalnej. Ogród słynie z niesamowitych zapachów, jakie tutaj się roztaczają. Turyści jakoś go omijają –— trudno powiedzieć dlaczego. Jako miłośnik kuchni i przypraw mógłbym godzinami tutaj spacerować…

Jednym z najbardziej znanych ogrodów Funchal jest Jardim Botanico da Madeira, który leży w posiadłości Quinta do Bom Suceso. Nazwa pochodzi od Szkockiej rodziny szlacheckiej, która osiedliła się tutaj pod koniec XIX wieku. Mający powierzchnię ponad 35 tys. metrów kwadratowych ogród zaskakuje różnorodnością egzotycznych roślin, z których wiele to gatunki endemiczne. Roztaczają się stąd niesamowite widoki na miasto oraz ocean.

Funchal to w sumie kilkanaście mniejszych i większych ogrodów. Nie sposób opisać i zwiedzić wszystkich w kilka dni. Czas nas goni — ruszamy do Monte. Leży ono na szczycie wzgórza. Dojeżdżamy tu autobusem. Można kolejką linową, ale droga i jakoś nie chcę przepłacać. Sama jazda powoli wspinającym się pojazdem to niesamowite przeżycie i niezapomniane widoki. Celem naszym jest słynny od XVIII wieku Jardim Tropical Monte Palace oraz zabytki, jakie w nim się znajdują. Sam ogród nie jest szczególnie imponujący. Jednak z uwagi na fakt, że znajduje się tutaj kościół Matki Boskiej z Monte — nie sposób tu nie przyjechać. Kościół góruje nad Funchal, a zbudowano go w XVIII wieku. Wcześniej znajdowała się tutaj pustelnia. Budowa pierwszego kościoła nigdy nie została ukończona. Gdy prace weszły w finalną fazę w roku 1748 Maderę nawiedziło silne trzęsienie ziemi, które zrównało z ziemią już wybudowaną konstrukcję. Nie zraziło to mieszkańców, którzy podjęli budowę na nowo. W ciągu 2 lat ukończono dzisiaj stojącą budowlę. W świątyni przechowywana jest jeden z najważniejszych obiektów kultu na wyspie. Jest nim figurka Madonny nazywana Nossa Senhora do Monte. W świątyni złożono także doczesne szczątki cesarza Karola I Habsburga. Został on wygnany z ojczyzny i schronił się na Maderze. Spacerujemy po świątyni, oglądamy płyty nagrobne. Wchodzimy w końcu na wieżę, z której rozpościera się niesamowity widok na okolicę.

W końcu napisać trzeba o jednej z najbardziej niezwykłych atrakcji Madery, którą zobaczyć można na Monte. Są nią widoczne na setkach widokówek carros do cesto, czyli sanie, które stanowią jeden z najbardziej niezwykłych środków transportu. Carros do cesto to rodzaj wykonanych z wikliny sań, którymi można zjechać po betonowej ulicy ze wzgórza. Kierują nimi dwaj ubrani na biało dżentelmeni, których zadaniem jest rozpędzenie pojazdu i takie nim lawirowanie na zakrętach, aby podróż była bezpieczna. Podróż zaczyna się na szczycie Monte, a kończy w pobliskim Livramento.

Schodzimy ze wzgórza. Pora wracać do hotelu i odpocząć. Jutro ruszamy poza Funchal! Kilka zdjęć poniżej 🙂 

Comments

comments