La Muy Noble y Muy Leal Ciudad de Santiago de los Caballeros de Guatemala, czyli po prostu Antigua

Wstajemy bardzo wcześnie. Mimo że położyliśmy się o 19.00 miejscowego czasu, to 8 godzin różnicy robi swoje. W Polsce jest 13.00 tutaj 5.00. ☺ Idealnie. Trochę ogarnąć się po podróży, prysznic, śniadanie w hotelu na które składają się pieczone banany, fasola, jajka i placki kukurydziane i ruszamy zwiedzać. Jesteśmy w La Muy Noble y Muy Leal Ciudad de Santiago de los Caballeros de Guatemala co tłumaczyć należy jako „Najbardziej Zaszczytne i Najwierniejsze Miasto Świętego Jakuba od Rycerzy Gwatemali”. Obecnie jest znane pod nazwą Antigua. Miasto zostało założone przez Pedro de Alvadro – awanturnika, który marzył o stworzeniu własnego królestwa w Ameryce środkowej. Początkowo nie planował on budowy tym miejscu, ale poprzednia lokalizacja była stale narażona na ataki ze strony Majów. Pierwsze kroki (z uwagi na lokalizację hotelu) kierujemy na dworzec autobusowy. Chcemy się upewnić czy nic nie zmieniło się w rozkładach jazdy w stosunku do tego, co napisaliśmy w naszym przewodniku globtrotera po Gwatemali, który testujemy. Wszystko jest ok. Małe zakupy na targu przy dworcu i łapiemy tuk-tuka (motorową taksówkę), która zawozi nas na Cerro de la Cruz, czyli „Wzgórza krzyża”. Jedziemy od razu, bo rano raczej nie ma tutaj turystów. Rzeczywiście nie mylimy się. Mamy całe wzgórze dla siebie. Leży ono na północy-wschód od centrum miasta. Dojść można tutaj także pieszo, ale jeśli ktoś nie ma zbyt wiele czasu (jak w naszym przypadku) to wydanie 40 quetzali za transport dwóch osób nie jest bezzasadne. Oszczędza się sporo czasu. Spod krzyża rozpościera się fenomenalny widok na miasto i otaczające je wulkany.

Spod krzyża wracamy pieszo. Nasz plan przewiduje rozpoczęcie zwiedzania od Plaza Major (nie tylko dlatego, że taki układ przyjęliśmy w przewodniku po Gwatemali, ale także z uwagi na fakt, że chcemy zorientować się w tym, czy nie zmieniły się godziny otwarcia muzeum czekolady). Poza tym, plac to świetny punkt orientacyjny, gdyż Antigua posiada układ ulic charakterystyczny dla miast kolonialnych – przecinają się one pod kątem prostym. Plac jest często nazywany Plaza Armas, gdyż tutaj zbierały się wojska hiszpańskie przed wyruszeniem na eksplorację dżungli. Wokół znajduje się kilka istotnych gmachów: od południa zamyka go tzw. Pałac Generałów (hiszp. Palacio de Los Capitanes Generalne) – z charakterystycznymi kolumnami, od wschodu katedra, od północy gmach rady miasta a od zachodu gmach, który w przeszłości był największym targiem w tej części Ameryki Centralnej. Więcej o poszczególnych budynkach znajdziecie w przewodniku. Nie starczyłoby miejsca, aby opisać historię każdego z nich na blogu ☺ Sam plac został zbudowany przez słynnego hiszpańskiego architekta Juana Bautistę Antonellego w roku 1543. W centrum placu znajduje się słynna Fontanna Syren, którą zaprojektował Miguel de Porres w roku 1739. Miała ona stanowić rezerwowe ujęcie wody dla miasta, ale gdy ją postawiono wywołała skandal. Część mieszkańców miasta, przywiązana do religii katolickiej, nie bardzo chciała nabierać wodę tryskającą z piersi nagich kobiet zdobiących fontannę… Swoją drogą rzeźbiarz musiał na pewien czas uciekać z miasta, bo każdy kataklizm (np. suszę, która wystąpiła rok po odsłonięciu fontanny) tłumaczono sobie tym, że grzesznych mieszkańców postanowił ukarać sam Bóg za niemoralne prowadzenie się. Siadamy przy placu, delektujemy się kawą i ruszamy w kierunku drugiej najbardziej znanej atrakcji miasta: Convento y Arco de Santa Catalina. Gdyby zrobić hierarchię pojawiających się na widokówkach i zdjęciach robionych przez turystów miejsc w Antigua, to monastyr ten byłby zaraz za słynnym krzyżem, który góruje nad miastem. Powodem tego jest jego niezwykle oryginalna budowa i fakt, że przetrwał on liczne trzęsienia ziemi. Jest on położony po obydwu stronach drogi. Siostry, aby dostać się na drugą stronę ulicy przechodziły przez łuk, który przerzucono nad nią i pozbawiono go okien, aby nie musiały one oglądać zła tego świata i aby nikt ich nie widział. Początki klasztoru sięgają roku 1613, gdy niewielka społeczność sióstr, które tworzyły zakon kontemplacyjny przybyły tutaj. Ich kilkudziesięcioletnie starania o budowę własnego kościoła zakończyły się sukcesem w roku 1694. Duża część monastyru uległa zniszczeniu w czasie trzęsienia ziemi roku 1773.

Niedaleko klasztoru znajdujemy świetną restaurację. Pora oddać się konsumpcji przed dalszymi etapami poznawania Antigua.

Comments

comments