Podróż poślubna do Japonii za 500 zł :)

Tanie podróże to pewnego rodzaju zboczenie. W czerwcu tego roku brałem ślub i od mniej więcej lutego zastanawiałem się, gdzie by tu pojechać w podróż poślubną. Dzięki Biblii Taniego Latania, udało się znaleźć bilety lotnicze z Warszawy do Tokio za… 500 zł na osobę. Ślub 4 czerwca, a wylot 6 czerwca. Idealnie!

Wcześnie rano docieramy na lotnisko w Warszawie. Samolot Turkish Airlines odlatuje z niewielkim opóźnieniem. Na pokładzie od razu daje się odczuć, dlaczego ten przewoźnik jest uważany za najlepszą europejską linię lotniczą. Lądowanie w Stambule i czeka nas 4 godziny czekania na kolejny lot – do Tokio. Jest okazja, aby przetestować Business Lounge. Ponownie punktualnie odrywamy się od ziemi – kierunek Tokio. Zarówno posiłki, jak i system rozrywki pokładowej są po prostu super. Możemy obejrzeć nawet polskie filmy. Jedzenie bardzo smaczne. Po wylądowaniu w stolicy Japonii łapiemy autobus lotniskowy za 2000 jenów za 2 osoby i jedziemy do centrum miasta. Stąd metrem do hotelu i… padamy ze zmęczenia.

Wcześnie rano pobudka, śniadanie i ruszamy zwiedzać. Pierwsze kroki kierujemy do Pałacu Cesarskiego. Znajduje się on w dzielnicy Marunouchi. Pałac cesarski stoi w miejscu dawnego Pałacu Szogunów. Obecny kształt pałac otrzymał po 1945 roku – w czasie drugiej wojny światowej część budynków została zniszczona. Odbudowano go w takim kształcie, jaki miał on za czasów panowania cesarza Meiji, który przejął budynek po upadku szogunatu. Niestety nie możemy wejść do środka – zwiedzamy tylko z zewnątrz. Obejrzawszy pałace i mosty kierujemy się do Wschodnich Ogrodów Cesarskich – na prawo od pałacu. Krótki spacer i kierujemy się do Zachodnich Ogrodów Cesarskich.

Upał sprawia, że na zwiedzanie poświęcamy prawie 2 godziny. Siadamy na obiad – tak oryginalnie – sushi- i kierujemy się do Sensoji. Buddyści zbudowali ją w 628 roku – jest największą i najpopularniejszą świątynią w Japonii. Według legendy dwóch rybaków wyłowiło w pobliżu rzeki Sumidy posąg bogini Kannon i dla niej właśnie zbudowano świątynię. Odwiedza ją około 30 milionów turystów rocznie – tłumy na każdym kroku. Po przejściu (a raczej przebiciu się przez ocean ludzi) podchodzimy do słynnej Bramy Pioruna. Ogromne czerwone lampiony i dwa potężne posągi: boga wiatru i boga pioruna stoją na jej straży. Przechodzimy przez bramę i kierujemy się do głównego budynku świątyni, gdzie czci się boginię Kannon. Pomiędzy bramami znajduje się wąska ulica pełna sklepów i straganów – Nakamise-dori. Jest to najdłuższa tego typu ulica handlowa w Japonii. Po przejściu przez drugą bramę oglądamy najstarszy obiekt w świątyni – pochodzący z XVI wieku pawilon Buddy Yakushi.

Dość zwiedzania na dziś. Wracamy do centrum miasta, spacerujemy uliczkami, obserwujemy życie Tokio… dzień powoli zbliża się ku końcowi. A tymczasem kilka zdjęć…

Comments

comments