Srinagar – Perła Kaszmiru

Wyjechaliśmy z Amritsaru o 22.40 w Srinagarze byliśmy o 12 dnia następnego. Ponad 13 godzin jazdy dało się we znaki. Autobus był ciasny i niewygodny. W jeepie zaś jechało nas 9 osób, a jeśli do tego dodać, że wszystkie miejscowe kobiety (w jeepie było ich 5) mają chorobę lokomocyjną i permanentnie wymiotują przez okna jadącego samochodu (z czego większość nie ląduje na ulicy lecz na drzwiach) jasne staje się jak kłopotliwa jest podróż w takich warunkach. Ciasno i niewygodnie. Po dojechaniu na miejsce dopadł mnie (zanim jeszcze jeep stanął) właściciel jednego z ,,hoteli’’ z pytaniem ,,Do you need cheep accomodation?’’ Cóż nie zaszkodzi sprawdzić co nam zaproponuje więc idę za nim. Okazuje się, że jest właścicielem hotelu na łodzi. Za 350 rupii od osoby za noc dostałem u niego bardzo ładny pokój, wygodny, z łazienką w standardzie Indyjskim ale za to miała prysznic! Poza tym to ciekawe przeżycie spać na łodzi zakotwiczonej na rzecz no i widoki z okna przykuwają (szczególnie w czasie zachodu słońca – fot. wyżej) uwagę. Jestem bardzo zmęczony podróżą. Znajduję siły na krótki spacer, wizytę w restauracji i spać… jest godzina 15. Zmęczenie zwycięża – na chwilę budzę się koło 19tej – i znowu zasypiam po około półtorej godzinie względnej przytomności umysłu. Budzę się dopiero dnia następnego około 8 rano… I czeka mnie zwiedzanie!

Comments

comments