
Paradoks wyjazdu do Wiednia polega na tym, że za bilet autobusowy na linii Katowice – Wiedeń zapłaciłem 11 zł w dwie strony, natomiast za bilet kolejowy w jedną stronę z Poznania do Katowic z 50% zniżką – 30 zł. Wyjazd z Poznania godzina 1.32 w nocy (można później, ale zważając na notoryczne kilkugodzinne spóźnienia PKP, wolę nie ryzykować). Kolejna nieprzespana noc przy okazji podróży. O 8 rano wysiadam na dworcu w Katowicach. Autobus mam o 11.20, ale trzeba znaleźć przystanek, a w mieście remont zdezorganizował cały ruch. Zimno. Autobus przyjechał z kilkuminutowym opóźnieniem. Udało się zdobyć miejsce w pierwszym rzędzie na górnym pokładzie, co pozwala na podziwianie widoków przez całą drogę. Do stolicy Austrii docieram o godzinie 20tej z niedużym opóźnieniem. Ruszam do hotelu. Nieprzespana noc sprawia, że trzeba odpocząć. Drugiego dnia z samego rana ruszam zwiedzać. Pierwszym celem jest najstarszy kościół Wiednia zbudowany pod wezwaniem św. Ruperta (fot. obok).
Następnie udaję się na Hoher Markt. Jest to najstarszy plac w mieście, daleko mu jednak od splendoru pozostałych skwerów Wiednia. Pod nim znajdują się ruiny pretorium (siedziby komendanta obozu Vindobona), w którym w 180 roku zmarł cesarz rzymski Marek Aureliusz. Pod budynkiem nr 3 znajdują się ruiny dwóch budynków mieszkalnych rzymskich gubernatorów, które oglądać można w stworzonym w tym miejscu muzeum. Na placu tym od 1328 roku do XVIII wieku odbywały się sądy miejskie. Środek placu zajmuje barokowa studnia przedstawiająca zaślubiny Najświętszej Marii Panny z Józefem (fot. obok). W rogu placu umieszczono zegar figuralny. Codzienne o godzinie 12tej obejrzeć można przesuwające się w nim 12 postaci – jako pierwsza pojawia się podobizna Marka Aureliusza. Zegar jest uroczy ponieważ daty i godziny nie są przedstawiane w ruchu okrężnym (tak jak w standardowym zegarze), lecz są umieszczone w linii poziomej. Godziny są zapisane cyframi rzymskimi, natomiast minuty arabskimi. Kolejność wychodzących postaci oraz zdjęcia zegara poniżej.
Trzecim etapem stał się (jako, że leży najbliżej) kościół Maria am Gestae, a potem Salvatorkirche. Pierwszy pochodzi z przełomu XIV/XV wieku i uważany jest za najstarszych i najpiękniejszych kościołów Wiednia. Nazwa pochodzi stąd, że znajduje się blisko odnogi Dunaju czyli an der G’stetten. Jego wieża zwieńczona kamiennym hełmem, uchodzi za arcydzieło gotyku. Cała budowla jest wąska i strzelista, gdyż ma tylko 9,7 m. szerokości, a aż 33 metry wysokości. Ponadto jest odchylona od pionu, ponieważ zbudowano ją na starych murach rzymskich. Druga świątynia pochodzi z XIII wieku i powstała jako kaplica rodzinna. Obecnie należy do kościoła starokatolickiego i dostępna jest do zwiedzania wyłącznie przed nabożeństwami. Zresztą większość interesujących rzeczy, które w niej się znajdowały, przeniesiono do Wiedeńskiego Muzeum Narodowego, a wewnątrz umieszczono kopie.