Pobudka o stanowczo zbyt późnej godzinie (7.30 rano), szybkie śniadanie (na szczęście wliczone w cenę hotelu) i szybkim marszem ruszan do Muzeum Archeologicznego w Atenach. Muzeum to (podobno największe na świecie) imponuje jeśli idzie o bogactwo zbiorów. Jako wielki fan książki “Sen o Troi” opowiadającej o życiu Henryka Schliemanna, od razu rzuciłem się (po uprzednim zakupie biletu – koszt 7 euro) do sali, gdzie prezentowano zbiory z najstarszych epok w historii Grecji, w tym słynne skarby trojańskie odkopane przez wyżej wymienionego archeologa. Obejrzeć można efekt tego “rzucenia się” na zdjęciach poniżej. Czytaj więcej

Kolejna promocja w Polskich Liniach Lotniczych LOT sprawiła, że możliwy stał się wyjazd do Aten zaledwie kilka dni po powrocie z Nicei. Godzina 5.45 samolot z Poznania do Warszawy. Mimo, że mrozy nieco puściły na lotnisku jest bardzo zimno. Samolot jak zwykle, niezbyt komfortowy, ciasny i bardzo głośny w środku. Poczciwy ATR leciał do stolicy nieco ponad 30 minut. Dla porównania pociąg jedzie ponad 3 godziny. Cena samolotu 60 zł. Cena PKP (najtańszej TLK-i, w drugiej klasie) 56 zł. Expresy i Intercity ponad 100 zł.  Jeśli do tego doliczyć 3.8 zł, bo tyle kosztuje bilet autobusowy w jedną stronę z dworca centralnego w Warszawie do Lotniska Chopina  to wychodzi na to, że… nie opłaca się jeździć koleją. Ponadto nigdy nie wiadomo czy pociąg się nie spóźni, a samolot nie poczeka. Cóż… Czytaj więcej

Być może trudno w to uwierzyć, ale dopiero wróciłem z jednego wyjazdu a już pakować się trzeba na kolejny! Tym razem celem jest Attyka i Ateny. Miejsce gdzie narodziła się demokracja i kultura antyczna. Wyjazd był możliwy dzięki ,,Szalonej Środzie” w Polskich Linich Lotniczych LOT połączonej z brakiem opłaty za wystawienie biletu oraz kodem zniżkowym w serwisie Tripsta.pl. Kombinacja tych trzech składników pozwoliła kupić bilet wyjątkowo tanio! Oprócz obcowania z kulturą antyczną nie bez znaczenia jest pogoda. W Polsce panują siarczyste mrozy natomiast w Atenach temperatura osiąga nawet 20 stopni! Czytaj więcej

Samolot o godzinie 15.05 nie pozwolił na poświęcenie zbyt wielu godzin na zwiedzanie. Udało się zobaczyć tylko cerkiew rosyjską pod wezwaniem św. Mikołaja. Ufundowana została w 1912 roku przez carycę Marię Fiodorowną (żonę cara Mikołaja II). Jest to największy zbór poza Rosją. Niestety świątynia była zamknięta i mimo dobijania się do drzwi, nie udało się wejść do środka, aby zobaczyć zabytkowy, pochodzący z początku XX wieku ikonostas. Do hotelu wracam Promenadą Anglików, która jest największym i najbardziej reprezentacyjnym bulwarem w mieście. Czytaj więcej

csc_0072Ponieważ znowu wyjście z hotelu zajęło więcej czasu niż pierwotnie założyłem, po szybkim śniadaniu kieruję się obejrzeć znajdujące się w Nicei muzea. Dzień dzisiejszy wybrany został nieprzypadkowo. W każdą pierwszą niedzielę miesiąca wszystkie muzea w mieście są za darmo, co pozwala zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt euro! Jako pierwszy (po kilkunastominutowej wspinaczce) w zasięgu wzroku znalazł się klasztor i muzeum Franciszkanów. Obiekt ten ma bardzo ciekawą historię. Znajduje się w gaju oliwnym. Do IX wieku była tutaj świątynia bogini Diany. Zbudowano na jej miejscu chrześcijańską świątynię, którą przejęli Benedyktyni, od których to z kolei w XVI wieku klasztor przejęli Franciszkanie. Obejrzeć można zarówno świątynię, jak i ogród ją otaczający, z którego rozpościera się urokliwy widok na miasto i Morze Śródziemne oraz cmentarz. Z klasztoru udaję się do muzeum Maurycego Mattisse’a. Należał on do grona fowistów, a na późniejszym etapie swojej twórczości tworzył także kolaże. Czytaj więcej

Poranna pobudka była bardzo późna. Śniadanie i pora ruszać na podbój Nicei. Celem jest najwyżej położona część miasta, obejmująca mury obronne, wewnątrz których znajduje się jeden z najpiękniejszych francuskich cmentarzy oraz twierdza wraz z cytadelą. Wspinaczka na wzgórze jest sama w sobie bardzo przyjemna.  Z jednej strony podziwiać można panoramę miasta, a z drugiej miejscową roślinność (m. in. sukulenty), a czasami zdarzy się mała jaskinia czy wodospad. Trzyczęściowy cmentarz jest wypełniony małymi i dużymi dziełami sztuki, którymi są nagrobki. Pierwszą część stanowi cmentarz katolicki, a pozostałe dwie to: żydowska i protestancka. Czytaj więcej

Monako jest chyba jedynym państwem (nie licząc San Marino), które można całkiem dokładnie zwiedzić w jeden dzień. Dojazd z Nicei jest niezwykle tani. Bilet kosztuje 1 euro a autobus (nr 100) jeździ co kilkanaście minut. Sam przejazd dostarcza wrażeń bo cały czas jedzie się wzdłuż wybrzeża i można podziwiać widoki. Autobus zatrzymuje się w dzielnicy Ville (starej części miasta usytuowanej na skale). Po dotarciu na miejsce kieruję się do pałacu książęcego. Wspinaczka zajmuje kilkanaście minut. Podziwiać można panoramę miasta. Pałac zbudowany został w 1191 roku jako forteca dla osadników, którzy przybyli tutaj z Genui. Mimo wielokrotnego przebudowywania nie zatracił swego obronnego charakteru, a ustawione licznie na murach obronnych działa nie pozwalają o tym zapomnieć. Czytaj więcej