Pogoda nie sprzyja chodzeniu po powietrzu. Bardzo zimno a do tego porywisty wiatr. Temperatura odczuwalna to około minus 20 stopni (oficjalnie). Na szczęście darmowe muza w Waszyngtonie to prawdziwy raj dla miłośnika historii i nie tylko. Cel pierwszy – Narodowe Muzeum Historii Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Instytucja jest ogromna. Zebrano tutaj eksponaty prezentujące historię kraju od czasów pojawienia się tutaj Brytyjczyków. Największe wrażenie na Amerykanach (i najbardziej przez nich jest oblegana) robi ekspozycja gdzie jest prezentowana oryginalna Flaga USA. Turyści jakoś nie „czują” tak silnego przywiązania do tego symbolu kraju za oceanem. Warto zwiedzać muzeum „po kolei” tzn. poczynając od eksponatów najstarszych. Od razu rzuci się w oczy ciekawa rzecz – 90% eksponatów stanowią wszelkiego rodzaju wytwory rąk ludzkich (maszyny, samochody, przedmioty codziennego użytku). Czytaj więcej

Wyjazd do stolicy USA to dosłownie 2 dni intensywnego zwiedzania. Kluczem było zatem odpowiednie zaplanowanie całości. Zegar biologiczny nadal zapewnia pewien handicap i bez problemu budzę się o 5 miejscowego czasu. Bardzo fajnie. Kawa, coś na śniadanie i jeszcze przed wschodem słońca siedzę w metrze, które wiezie mnie do przystanku Union Station. W końcu można ruszyć zwiedzić budynek kongresu, który wczoraj tak kusił! Ruszamy na zwiedzanie Kapitolu, który leży na Capitol Hill. Drobna uwaga na wstępie. Jeśli chce się wejść do środka i obejrzeć (nie ma zbyt dużo do oglądania, gdyż wycieczki są „popędzane” przez obsługę) to trzeba zostawić CAŁY bagaż albo w jakiejś przechowalni (najbliższa na Union Station – koszt minimum 6 USD), albo (jeśli jesteśmy z kimś) to zwiedzać rotacyjnie (jedna osoba zwiedza a druga pilnuje rzeczy). Czytaj więcej

Pobudka wcześnie rano. Szukanie taniego śniadania i o 10.30 autobus do Waszyngtonu. „Przystanek autobusowy”, jeśli można użyć takiego terminu, nie jest najlepiej oznaczony, ale metoda „podążania za tłumem z walizkami” się sprawdza. Jadę linią MegaBus. Warto powiedzieć kilka słów więcej o tym przewoźniku. Jeśli mamy czas, aby wcześniej zaplanować wyjazd trudno o tańszy środek transportu po USA. Linie te charakteryzują się tym, że pierwsze bilety na każdy autobus kosztują 1 dolara (właściwie pół dolara + 50 centów opłaty rezerwacyjnej). Tyle właśnie zapłaciłem za swój bilet. Autobus jest wygodny, można na jego pokładzie korzystać z bezprzewodowego Internetu przez Wi-Fi, są monitorki na których przy dłuższych przejazdach można oglądać filmy i jest toaleta. Słowem bardzo wygodny autobus. A jeśli do tego dołożyć, że miejsca na nogi jest sporo to jedzie się bardzo komfortowo (nawet przy moim wzroście ☺). Czytaj więcej

Pobudka wcześnie rano. Dziś ostatni dzień w tej części wyjazdu w Nowym Jorku. Jutro ruszamy do Waszyngtonu. Trzeba zatem jak najlepiej wykorzystać ten dzień. Plan na dziś: Zwiedzić Upper Midtown. Trudno wyobrazić sobie innego punktu startowego (nie tylko z uwagi na to, że kilka stacji metra jest w okolicy) jak słynna Saint Patrick Cathedral. Paradoksalne jest to, że początkowo wcale nie chciano budować tutaj żadnej świątyni. W połowie XIX wieku w planach zagospodarowania przestrzennego, Kościół postulował utworzenie tutaj cmentarza. Nie zgodziła się na to miejscowa społeczność. W takiej sytuacji w roku 1850 biskup John Hugles zdecydował o budowie tutaj katedry. Wizja biskupa (uznano go za wariata bo było stąd bardzo daleko do wszystkich najważniejszych miejsc w mieście) zrealizowano z ogromnym rozmachem. Powstała tutaj największa rzymskokatolicka katedra w USA. Może ona pomieścić 2500 osób. Czytaj więcej

Baterie w aparacie fotograficznym naładowane. Można ruszać dalej. Celem kolejnym jest Grand Central Terminal. To chyba jedna z najbardziej znanych budowli dworcowych na świecie. Historia tego miejsca rozpoczęła się w roku 1871 kiedy to Cornelius Vanderbilt ukończył budowę stacji kolejowej przy obecnej 42 ulicy. Stacja kolejowa była niewielka i bardzo szybko okazało się, że nie jest wstanie obsłużyć (był pierwotnie tylko jeden peron) tysięcy pasażerów. Pierwotny budynek zburzono. Rozpoczęto trwającą kilka lat budowę i w końcu w roku 1913 otwarty został dworzec w obecnym kształcie. Jest on uważany za klejnot architektury Beaux Art i każdy Nowojorczyk chętnie wspomina o nim jako symbolu i obiekcie dumy miasta. W chwili budowy był to najnowocześniejszy i najbardziej zaawansowany technicznie dworzec kolejowy na świecie. Czytaj więcej

dsc_0830Pobudka wcześnie rano. Plan na dziś – zwiedzić centrum Manhattanu. Pierwszem celem jest Theater District. Tutaj przebiega najbardziej znany odcinek słynnego Broadway. Nazywany (od czasu pojawienia się tutaj kin w latach 20tych XX wieku) „ulicą świateł”, do dziś jest jednym z najbardziej znanych symboli Nowego Jorku. Rozpoczynamy spacer a pierwszym napotkanym obiektem jest Paramount Boulding. Obecnie jest to budynek trochę zapomniany. W przeszłości na jego parterze mieściła się sala koncertowa, gdzie regularnie występował Frank Sinatra. Budynek powstał w roku 1927. Charakterystyczne w nim jest to, że ma kształt zwężającej się ku górze piramidy z ogromnym zegarem na szczycie. Idąc dalej napotykamy się na Alwyn Court Apartments. Jest to jeden z najpiękniej dekorowanych płaskorzeźbami budynków w Nowym Jorku. Jego neorenesansową fasadę zaprojektowano w roku 1909. Czytaj więcej

Metropolitan Museum of Art. to miejsce, którego przedstawiać nie trzeba. Jest to jedno z najbardziej znanych muzeów w świecie i na pewno jedno z najbardziej przekrojowych. Jest to najstarsze i największe muzeum w Ameryce . Zostało ono założone w roku 1970 a od roku 1880 mieści się w miejscu, gdzie dzisiaj się znajduje – we wschodniej części Central Park. Dzięki legatom i darowiznom organizacji oraz osób prywatnych, muzeum, które nieustannie się rozbudowuje, posiada unikalną kolekcję malarstwa, rzeźby, dzieł sztuki zdobniczej ze wszystkich epok z całego świata. Mnie interesują jednak zbiory obejmujące sztukę najstarszą oraz sztukę z terenów pozaeuropejskich. Robi się już późno trzeba zatem biec do kasy. Ogromne tłumy. Bilet kosztuje 25 dolarów. Warto do muzeum przyjść w sobotę – jest otwarte do 19.30. Tak też robię. Do dyspozycji mamy darmową szatnię. Na terenie muzeum można za darmo korzystać z Internetu przez wi-fi. Problem pierwszy – jak zwiedzić tak ogromną instytucję. Czytaj więcej