Wypić kawę w Rzymie i obserwować przy tym życie miasta to pewien rytuał. Aby kawiarnia była kawiarnią musi we Włoszech centralnych (konkretnie w Lacjum) spełniać pewne warunki. Po pierwsze: stoliczki przy których się siada muszą być niemiłosiernie małe, aby jak najwięcej ludzi upchnąć na niewielkiej, wynajmowanej przez właściciela przybytku powierzchni. Po drugie: stoliczki muszą być wyposażone w popielniczki, a jeśli ktoś nie pali (tak jak my) to ma problem przez duże „P”. Po trzecie: w dobrej kawiarni musi być głośno – najlepiej jeśli rozmowy toczą się równocześnie o piłce nożnej i polityce, gdyż…