Pobudka wcześnie rano. Śniadanie z doskonałą kawą i cukrem trzcinowym. Brązowy i aromatyczny. Jemy i 8 rano pod nasz hotel podjeżdża minibus, który zabierze nas do Panajachel. Powodem, dla którego ludzie tutaj przybywają nie są zabytki, lecz niezwykłe jezioro otoczone wulkanami. Dla mnie był jeszcze jeden powód, dla którego postanowiłem dotrzeć do tego niezwykłego miejsca w Gwatemali. Powodem tym jest niezwykły kult Maximóna. Kult ten jest mieszanką prekolumbijskich wierzeń w majańską boginię Mam i wpływów katolickich. Maximón jest nazywany również imieniem San Simón, katolickiego duchownego niosącego pomoc Indianom…