Stolica Chile to miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Ponieważ zaś mamy niedzielę, postanowiliśmy poświęcić ją na zwiedzanie muzeów. Jest to o tyle dobre rozwiązanie, że część z nich jest w niedziele darmowa. Jeszcze nie przestawiły nam się zegary biologiczne. Wstajemy wbrew naszej woli o 5 nad ranem. Jest to dość kłopotliwe, gdyż śniadanie w hotelu serwują od 7.30. Z drugiej strony można nadrobić braki w lekturze i popisać na blogu ☺ Zatem 7.30 meldujemy się jako pierwsi na śniadaniu. Po godzinie jesteśmy gotowi, aby wyruszyć…