Bardzo długa podróż autobusem sprawiła, że czujemy się wyczerpani. Kilkanaście godzin w podróży. Wszystkie informacje jednak wskazują, że warto było się przemęczyć, dojechać aż pod granicę z Gwatemalą, aby zobaczyć ruiny Palenque. Meldujemy się w hotelu, prysznic (w końcu ciepła woda!) i ruszamy zwiedzać miasto. W gruncie rzeczy niewiele tutaj jest do zwiedzania. Niemniej spacer i próba znalezienia kantoru pozwoliły poznać topografię miejscowości. Łapiemy minibus oznaczony jako „Les Piramides” i jedziemy na teren kompleksu archeologicznego. Ruiny miasta Majów odkryto w roku 1746. Wchodzimy na obszar zony archeologicznej i pierwsze wrażenie: warto…