Dzisiaj można chwilę dłużej pospać. Przynajmniej tak mogłoby się wydawać. Ostatni dzień na rajskiej wyspie. Nie można spać. Pobudka, śniadanie (ostatnie takie, a świadomość, że długo, bardzo długo nie zjem już takiego jak tutaj sprawia, że chce się je bardzo długo celebrować). Śniadanie, pakowanie, krótki spacer, oglądanie przyrody, robienie zdjęć, próba zapamiętania jak najwięcej. Pogoda śliczna. Około godziny 17tej trzeba zbierać się na lotnisko. Port lotniczy Pôle Caraïbes jest jednym z ładniejszych jaki widziałem. Bardzo nowoczesny, urzekająca cenami strefa bezcłowa. Nadanie bagażu, i po kilkudziesięciu minutch można wsiadać do samolotu….