Szybko mija czas w stolicy Estonii. Dużo do zobaczenia, a niestety czasu mało, bo już jutro samolot PLL LOT zabierze mnie do Warszawy. Kieruję się na ulicę Pikk, czyli dosłownie „ulicę Długą”. Wiedzie ona od podnóża wzgórza Toompea, aż do Wielkiej Bramy Morskiej. Przez wieki była najważniejszą arterią miejską, centrum życia handlowego i kulturalnego. Dziś jest jedną z najpiękniejszych tallińskich ulic, pełna zabytków i kawiarni. Zwiedzanie ulicy rozpoczynam od gmachu Wielkiej Gildii. Powstała ona w XIV wieku i skupiała najbogatszych kupców. Gildia była jedną z najpotężniejszych organizacji w tej części Estonii – kontrolowała niemal…

Baza noclegowa w stolicy Estonii jest dość uboga. Niestety, hoteli w centrum jest niewiele, a te które są, mówiąc najogólniej, nie należą do najtańszych. Niemniej kilka tricków w oparciu o Biblię Taniego Latania sprawiło, że udało się znaleźć trzygwiazdkowy hotel w centrum miasta za 90 zł za noc ze śniadaniem. Normalna cena tego obiektu to ponad 240 zł za noc. Wczesna pobudka i nie najlepsze śniadanie. Jednak, mimo że to jeszcze Europa, to jakoś tak nieeuropejskie zwyczaje śniadaniowe… Podczas zwiedzania Tallina nie sposób skierować swych pierwszych kroków gdzieś indziej niż na Wzgórze…