Po wizycie na placu Durbar kroki kieruję do tzw. Świątyni Małp. Nazwa jak najbardziej odpowiednia, bo tych stworzeń żyje tam bardzo wiele. Co istotne ze szczytu rozciąga się widok na znakomitą większość Katmandu a przy dobrej pogodzie widać szczyty górskie otaczające dolinę…Aby tam dojść jednak trzeba po pierwsze przejść przez niezbyt czyste miasto, swoistą mieszankę śmietnika oraz targowiska, w proporcjach 50/50%. Zresztą sami zobaczcie.
Najnowsze komentarze