Dżantar Mantar to nic innego jak obserwatorium astronomiczne. Pojechaliśmy tam po południu, było blisko i w miarę tanio – riksza 50 rupii za 2 osoby. Wstęp jak zwykle złodziejsko drogi, ale zobaczyć trzeba. Powstało ono w 1724 roku. Jest jednym z pięciu obserwatoriów astronomicznych zbudowanych przez Dźaja Singha (budowniczego Dźajpuru). Są to budowle z czerwonego piaskowca. Dawniej służyło astrologii i podejmowaniu decyzji życiowych, obecnie zaś jest miejscem manifestacji politycznych.

Rano pobudka i sensacji żołądkowych ciąg dalszy. Sensacje żołądkowe to dobre słowo na określenie tego co się dzieje z moim brzuchem. Mimo że od dwóch dni jestem na poście o wodzie i wodzie (dosłownie) nadal bardzo wiele czasu spędzam w łazience. Na szczęście mam normalną toaletę! Mimo to zbieram się w sobie i wychodzę obejrzeć jedną z największych atrakcji Delhi – Czerwony Fort. Lal Quila czyli w języku miejscowym Czerwony Fort. W obwodzie budowla ta ma 2 km a  w najwyższym miejscu ma 33 metry. Niegdyś opływała go…

Korzystam z kupionego wcześniej za 40 dolarów za osobę biletu z Lehu do Delhi. Droga, którą lądem pokonuje się w 4 dni, samolotem zajmuje godzinę i dziesięć minut! Co prawda nasz samolot linii KingFisher nie wyglądał zbyt solidnie, w czasie startu kilkakrotnie wpadał w dziury w pasie startowym (!), serwowane na pokładzie jedzenie (płatne dodatkowo niecałe 4 dolary) cuchnęło alkoholem (efekt sfermentowanych owoców podanych na deser), ale mimo wszystko dotarliśmy bezpiecznie. Dodać trzeba, że bezpiecznie nie znaczy wygodnie, bo miejsca w samolocie jest jak na lekarstwo (w porównaniu…