Korzystam z kupionego wcześniej za 40 dolarów za osobę biletu z Lehu do Delhi. Droga, którą lądem pokonuje się w 4 dni, samolotem zajmuje godzinę i dziesięć minut! Co prawda nasz samolot linii KingFisher nie wyglądał zbyt solidnie, w czasie startu kilkakrotnie wpadał w dziury w pasie startowym (!), serwowane na pokładzie jedzenie (płatne dodatkowo niecałe 4 dolary) cuchnęło alkoholem (efekt sfermentowanych owoców podanych na deser), ale mimo wszystko dotarliśmy bezpiecznie. Dodać trzeba, że bezpiecznie nie znaczy wygodnie, bo miejsca w samolocie jest jak na lekarstwo (w porównaniu…
Jednym z najważniejszych zabytków w Lehu jest zbudowany na wzgórzu Pałac. Idąc do niego można zobaczyć dużą część miasta oraz nastawić trzeba się na spory wysiłek fizyczny. Zmierzając do niego mogłem podziwiać niezwykłe zjawisko – naokołosłoneczną tęczę (zdjęcie obok). Pałac zbudowany został w XVI wieku i był wówczas najwyżej położoną tego typu budowlą na świecie. Górne pokoje służyły rodzinie królewskiej a dolne pomieszczenia służbie. Obecnie jest w dużej części zrujnowany, lecz można go zwiedzać (koszt 100 rupii) przyda się jednak w tym celu latarka. Z dachu roztacza się…
Wjeżdżając do Lehu (zdjęcie obok) trudno uwierzyć, że po przejechaniu 400 km w górach wysokich do ponad 6 tysięcy metrów, nagle między dwoma najwyższymi pasmami górskimi świata znalazło się miejsce na kilkudziesięciokilometrowej wielkości dolinę, położoną na wysokości 3500 m. n. p. m., a w niej jest pokaźnej wielkości miasto. O rozmiarach może świadczyć fakt, że znajduje się tutaj międzynarodowe lotnisko (najwyżej położony na świecie tego typu obiekt). Leh leży w krainie geograficznej zwanej Ladakh (kraina górskich przełęczy), nazywana jest też Małym Tybetem. Słynie ona z surowych (księżycowych) krajobrazów…
Dnia następnego pobudka o 3.30 nad ranem. O 4 mam jeepa który zabierze mnie ze Srinagaru do Lehu – miasta leżącego na północno-wschodnim skrawku Kaszmiru. Czeka nas 14 godzin jazdy przez cały Kaszmir górskimi drogami na których miejscami wysokość przekracza 4 tysiące metrów nad poziomem morza a średnia wysokość wynosi ponad 3 tysiące metrów. Droga chwilami nie wygląda jak droga a jak górskie osuwisko. Podróż męcząca, w jeepie ciasno (jest nas 9 osób) a poza tym bardzo ciężko oddychać z jednej strony jesteśmy bardzo wysoko i tlenu mniej…
Druga część dnia zostaje poświęcona na tzw. Ogrody Wielkich Mongołów (Mogołów). Po zejściu ze świątynnego wzgórza lokalnym autobusem za 7 rupii jadę do ogrodów. Bilet wstępu kosztuje tylko 10 rupii. W sumie w pobliżu Srinagaru są 3 ogrody. Naszym celem był największy z nich, leżący 11 km od miasta. Był to ogród Nischat Baght co oznacza ,,ogród przyjemności’’. Został on zbudowany w XVII wieku. Tło dla kwiatów i fontann stanowią szczyty gór Pir Pandźal i pasma Zobarwan. Ogrody do dzisiaj są niezwykle urokliwe co można samemu w jakiejś…
Srinagar jest wyjątkowo urokliwy. Po przejechaniu innych indyjskich miast można odnieść wrażenie, że jest to w pewien sposób miasto nieindyjskie. Znacznie mniej tutaj osób za wszelką cenę próbujących wcisnąć swój towar, nie ma także rowerowych riksz (co w Indiach rzecz wyjątkowa). W każdym razie dnia następnego pobudka około 8. Jem w moim hotelu śniadanie (marne bo marne jedno jajko i dwa tosty) i ruszam zwiedzać. Cel pierwszy na dziś świątynia Śankaraćiaraja. Znajduje się ona na południowo-wschodnim skraju jeziora na niewielkim wzgórzu (zaledwie 6 km pod górę idąc pieszo lub…
Wyjechaliśmy z Amritsaru o 22.40 w Srinagarze byliśmy o 12 dnia następnego. Ponad 13 godzin jazdy dało się we znaki. Autobus był ciasny i niewygodny. W jeepie zaś jechało nas 9 osób, a jeśli do tego dodać, że wszystkie miejscowe kobiety (w jeepie było ich 5) mają chorobę lokomocyjną i permanentnie wymiotują przez okna jadącego samochodu (z czego większość nie ląduje na ulicy lecz na drzwiach) jasne staje się jak kłopotliwa jest podróż w takich warunkach. Ciasno i niewygodnie. Po dojechaniu na miejsce dopadł mnie (zanim jeszcze jeep…
Po obejrzeniu widowiska na granicy o 8 wieczorem jestem z powrotem w Amritsarze. Mam kupione bilety autobusowe do Jammu. Tam przesiądem się w jeepa jadącego do Srinagaru. Srinagar może niewiele mówić polskiemu czytelnikowi. Znacznie bardziej znany jest rejon w którym leży – Kaszmir. Srinagar nazywany ,,Perłą Kaszmiru’’ jest największym miastem tego rejonu geograficznego, regionu o którym chyba każdy słyszał, a to ze względu na światowej sławy tkaniny, lub też ze względu na liczne wojny toczone o ten region między Indiami a Pakistanem. Więc jedziemy do Kaszmiru! Około 200…
Będzie o pewnej granicy. Przeciętny Polak gdy słyszy o granicy pakistańsko-indyjskiej pierwsze skojarzenie zapewne ma z konfliktem między tymi dwoma krajami o Kaszmir. Do Kaszmiru wybieram się niebawem, ale w tym poście będzie o granicy w innym kontekście. Jest bowiem między tymi dwoma krajami jedno, jedyne lądowe przejście graniczne otwarte codziennie do godziny 17.30. O tej godzinie (codziennie) zaś ma na nim miejsce niezwykła i chyba nigdzie indziej na świecie nie spotykana uroczystość, stanowiąca swoistego rodzaju imprezę patriotyczno-kulturalno-propagandowo-polityczno-rozrywkową! Opisać tą imprezę jest bardzo trudno dlatego postaram się ją…
Złota Świątynia jest sikhijska. A kim właściwie są owi sikhowie. Z tematu postu można się dowiedzieć, że najbardziej przyjaznymi mieszkańcami Indii, jakich spotkałem. Ale gdyby tak chcieć napisać skrótowo chociażby coś więcej… Sikhowie są bardzo uczciwi i często stawiani za wzór. Kierują się kilkoma zasadami, których przestrzeganie jest konieczne dla prawdziwego sikha. Przede wszystkim muszą nosić turbany oraz wypełniać 5 ka. Po kolei są to: 1. Kes – obowiązek noszenia długich włosów, których nigdy się nie obcina a symbolizują one siłę i witalność. Sikh może włosy pokazać tylko…
Najnowsze komentarze